Summer Dawson
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Summer Dawson

Go down 
AutorWiadomość
Summer Dawson
Summer Dawson
Summer Dawson

Wiek : 24
Wzrost | Waga : 160 i 50
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Fizycznie póki co bardzo dobrze, psychicznie... czego wymagacie od psychopaty?

Summer Dawson Empty
PisanieTemat: Summer Dawson   Summer Dawson EmptySob Sie 24, 2019 9:48 pm

SUMMER DAWSON
[Emily Browning]






Data urodzenia: 07.02.1994

miejscowy

Wzrost | Waga: 160cm | 50kg

Zawód: mechanik

Grupa: Ashtown City Hall


Introdukcja podmiotu.


Richard Dawson był despotycznym dupkiem.
Elizabeth Dawson płodziła dzieci listonosza.
Allison Dawson szlajała się z lokalnym gangiem.
Keith Dawson skończył bez dachu nad głową.
Summer Dawson zamknięto w wariatkowie.
Tak pisała się jakże kolorowa historia rodziny Dawson, albo raczej jej drobny wycinek. Byli materiałem na opasłą książkę, idealnymi kandydatami, by dołączyć do trupy cyrkowej - co w niewielkiej mierze miało miejsce - albo po prostu typową, Amerykańską rodzinką „z problemami”.
W pierwszym życiu Summer była określana mianem „geniusza” i nic w tym słowie wyolbrzymionego. Stanowiła jeden z tych samotnych procentów populacji, który posiadał chłonny niczym gąbka, analityczny umysł. Przeskoczyła dwie klasy, choć to i tak wydawało się zbyt mało. Uczyła się świetnie, ale nigdy nie przywiązywała to tego zbytniej wagi, bo zwyczajnie nie lubiła szkoły, przymus z nią zwązany męczył i zniechęcał młodą Dawson. Chciała czytać o tym co ją interesowało, a nie o tym, co powinno ją interesować. Miała też problemy z rówieśnikami, a raczej cierpiała na brak jakiegokolwiek towarzystwa. Po pierwsze jej naukowy bełkot i przesadny wręcz narcyzm, były trudne do zniesienia, a po drugie dziewczynce po prostu nie zależało na zawieraniu żadnych znajomości. Miała rodzeństwo i oni w zupełności jej wystarczali, nawet jeśli nie zawsze nadawali na tych samych falach. Jakoś około piętnastego roku życia zaczęto u Summer podejrzewać zaburzenia dyssocjalne, ostatecznie w wieku dwudziestu lat po miesięcznym pobycie w zakładzie psychiatrycznym, została zdiagnozowana na antyspołeczne zaburzenia osobowości. Brakowało jej empatii, nie rozumiała podstawowych norm społecznych, zdawała się emocjonalnie wybrakowana. Do tego dochodziły epizodyczne napady agresji i ten cholerny narcyzm, który zwiódł naszego osobnika już niejeden raz. Dzieliła ludzi na idiotów oraz imbecyli, okazyjnie wrzucając kogoś do worka „głupi, ale do zniesienia”. Nie szanowała też autorytetów i ten aspekt był głównym powodem, przez który wylądowała w wariatkowie. Na drugim roku studiów inżynierskich, po krytyce - w jej przekonaniu, zupełnie nieuzasadnionej - ze strony wykładowcy, chwyciła śrubokręt i jakby nigdy nic, dźgnęła nim mężczyznę. Tak, w ramach nauczki, żeby najpierw myślał, potem otwierał usta.
Udało jej się wymigać z zarzutów przez wzgląd na poprzednie leczenie psychologiczne, ale w efekcie sąd nakazał niezwłoczną hospitalizację w zakładzie dla umysłowo chorych, gdzie spędziła miesiąc. Okrągły miesiąc, wypełniony badaniami i lekami, robiącymi z niej jednokomórkowy taboret. Miesiąc, po którym już nigdy nie mogła wziąć do ust żadnej substancji odurzającej, bo okazało się, że dla Dawson nie istniało nic gorszego, niż upośledzony, zamglony umysł. Nawet teraz na wszystkie pigułki, leki i biały magiczny proszek reaguje jak na cyjanek. Choć znalazła swoje małe ukojenie w papierosach, które po wyjściu ze szpitala zaczęła palić tonami.
Wraz z wypisem z placówki, zakończyła poetycko brzmiące „pierwsze życie”.
W drugim życiu nosiła miano „wariatki”. Z oczywistych względów nie mogła wrócić na uniwersytet, a lekarze nalegali, że musi znaleźć sobie jakieś zajęcie. O dziwo praca w warsztacie Dawsonów, okazała się idealnym rozwiązaniem. Wkrótce przejęła biznes po ojcu, a ludzie mimo podejrzliwych spojrzeń, z czasem docenili jej usługi. W pewnym momencie zaczęła nawet jeździć po domach, naprawiając różne drobniejsze usterki. Nie miała w życiu celu, straciła też wszelkie ambicje. Po prostu egzystowała, sama jak palec, czekając aż w końcu wydarzy się coś ciekawego.
No i się doczekała.


a) Warto wspomnieć, że Summer została zdiagnozowana jako DSM-IV-F60.2. Jest to forma psychopatii, jednak możliwa do unormowania. Dawson okazała się też zdolna do zawierania silnych więzi międzyludzkich jak w przypadku tych z rodzeństwem.
c) Ma rozległą wiedzę w zakresie mechaniki i elektroniki.
d) W młodości chciała się zająć protetyką, ale ostatecznie wyszło jak wyszło.
e) Posiada prawo jazdy zarówno kategorii A jak i B.
g) Wytatuowała sobie na lewym pośladku twarz jakiegoś gościa, którego nazywa Jokerem. Nigdy nie wdaje się jednak w szczegóły i powody, dla których akurat ten mężczyzna zajął zaszczytne miejsce na jej tyłku.

Rewizji dokonano.

Ostatnio Summer była widziana w ciemnych jeansach, szarej koszulce na ramiączkach z napisem „sumy to też ludzie”, skórzanej kurtce i martensach.
W kieszeniach jej kurtki dało się znaleźć paczkę papierosów, zapalniczkę benzynową, portfel (drobniaki, dowód, karta i zdjęcie gościa, którego wytatuowała sobie na tyłku), multi tool, gumę do żucia, klucze. Cholera wie gdzie posiała telefon.

Do kartoteki załączona została również relacja z ostatnich dni.

Sama nie wie, dlaczego przywiało ją na festyn. Zapewne nie była jedynym przypadkiem, który uważał tego typu wydarzenia za bezsensowne i na dodatek niezwykle irytujące, głównie przez wzgląd na rozwrzeszczane bachory i nieodpowiedzialne matki, które co chwile wjeżdżały wózkiem w czyjeś nogi. Jak można się było spodziewać, większość czasu spędziła sama - w końcu od wariatów trzyma się na kilometr, o ile nie naprawiają ci właśnie samochodu albo blendera - kręcąc się z rękami w kieszeniach i gorączkowo próbując nie zapalać następnego papierosa. Czekała na coś, a może na kogoś? W pewnym momencie sama nie umiała sobie przypomnieć celu tej męczarni. Westchnęła głośno, zdając sobię sprawę, że nigdy nie zrozumie czemu ludzie przychodzili na te bzdury, po czym obróciła się na pięcie i wsiadła na swój motor, z zamiarem powrotu do warsztatu. Gdzieś w połowie drogi, zaczęło się. Trzęsienie ziemii, jakieś budynki, które dla rozrywki postanowiły się zapaść, krzyki, krew i panika. Jej pierwszą myslą, było schronienie się w jakimś supermarkecie, ale już po kilku minutach okoliczne drogi były albo niezdatne do jazdy, albo zupełnie zakorkowane. Porzuciła więc motor i zaczęła się przedzierać przez rozhisteryzowanych idiotów. Gdy już niemal dotarła do celu, ściany sklepu zaczęły nieprzyjemnie zgrzytać, chrobotać i trzaskać. Zanim się zorientowała, jej docelowe schronienia poszło w ślady reszty zmęczonych budynków, zaliczając... glebę. Po dosć siarczystej wiązance, ruszyła do ostatniego miejsca, które w tym momencie przyszło jej do głowy - ratusza.

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t102-summer-dawsonhttp://ashtown.forumpolish.com/t107-rozpierdol-summer-d#205
Kitty Pie
Kitty Pie
Kitty Pie

Wiek : 17
Wzrost | Waga : 154cm | 50kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poparzenia od popiołu na klatce piersiowej, dłoniach i udach.
Stan psychiczny: zły.

Summer Dawson Empty
PisanieTemat: Re: Summer Dawson   Summer Dawson EmptySob Sie 24, 2019 10:54 pm

AKCEPTACJA


O, witaj!
Możesz do nas dołączyć, Twoja kartoteka i wszystko wygląda na godne zaufania... Hm, niech będzie. Pamiętaj o uzupełnieniu pól w profilu i założeniu informatora, dobrze? Inwigilacja musi być, a co. Pamiętaj, że jeśli nie masz osoby do rozpoczęcia rozgrywki, także możesz taką znaleźć w specjalnym temacie!
Cieszę się, że Twój wybór padł na Ashtown City Hall! Twój pierwszy post powinien znaleźć się w tym temacie! Zalecamy przeczytać pierwszy post Mistrza Gry i do niego się odnieść. Nie musisz jednak pozostawać w temacie, wystarczy że napiszesz jeden post i już możesz zmienić lokacje! Możesz korzystać z retrospekcji bez limitu, także śmiało, baw się dobrze!
Do zobaczenia na fabule!

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t60-kitty-pie#76http://brak.pl
 
Summer Dawson
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Karty Postaci :: 
Zaakceptowane
-
Skocz do: