Florence Anderson
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Florence Anderson

Go down 
AutorWiadomość
Florence Anderson
Florence Anderson
Florence Anderson

Wiek : 21
Wzrost | Waga : 178cm | 63kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Zdrowa i przerażona, lecz zdeterminowana.

Florence Anderson Empty
PisanieTemat: Florence Anderson   Florence Anderson EmptyNie Sie 25, 2019 5:29 pm

Florence Anderson
[Alina Kovalenko]






Data urodzenia: 26.04.1998

miejscowy / turysta
Wzrost | Waga: 178cm | 63kg

Zawód: studentka weterynarii

Grupa: Brookhaven Hospital


Introdukcja podmiotu.

• Florence przyszła na świat jako jedyne dziecko Madelaine i Olivera Andersonów, właścicieli kawiarni w Ashtown. Ci się jednak rozwiedli, gdy ich córka miała dwanaście lat. Florence zamieszkała z matką w pobliskim Bittersprings.
• Mimo że z matką do dzisiaj ma dobry kontakt, jej relacje z ojcem oziębiły się po rozwodzie. Florence nie może mu wybaczyć tego, że ten związał się z inną kobietą.
• Panna Anderson jest empatyczną, skorą do pomocy osobą, choć mającą swój własny rozum i niedającą się wykorzystywać. Na pierwszym miejscu stawia dobro siebie, swoich bliskich i… zwierząt. Według Florence osoby znęcające się nad nimi to najwięksi zwyrodnialcy, jacy chodzą po ziemi.
Jest typem osoby, która na pytanie „Możesz uratować tylko jedną osobę, siebie albo swojego przyjaciela. Co wybierasz?” odpowie „Znajdę sposób, by wyciągnąć z tego nas oboje”. Jest optymistką i perfekcjonistką, a także wrażliwa na cudzą krzywdę.
To całkiem bystra i myśląca osoba, choć ma skłonności do zbędnego filozofowania i analizowanie czegokolwiek przychodzi jej z trudem. Zapewne dlatego miała tak dobre oceny z języków i przeciętne z matematyki.  
• Zawsze czuła silną więź z czworonogami. Od lat jest wolontariuszką w schronisku dla psów. Jeździ konno, aczkolwiek tylko hobbistycznie.
• Zdarza jej się pisać wiersze.
• Ma alergię na kurz.

Rewizji dokonano.

• czerwone tenisówki z białymi elementami
• białe stopki
• czarne, dżinsowe spodnie
• czerwony podkoszulek z nadrukowanym czarnym motylem
• czarna, dżinsowa katana

Czarna torba z czerwonymi elementami, którą wykonano ze sztucznej skóry, a w niej:
• dwie paczuszki chusteczek higienicznych, w każdej po dziesięć sztuk
• biały Samsung Galaxy J5
• litrowa butelka wody
• czerwony portfel, w którym jest dowód osobisty i siedemdziesiąt pięć dolarów
• plaster

Do kartoteki załączona została również relacja z ostatnich dni.

Już praktycznie nie bywała w Ashtown. Owszem, to miasto kojarzyło jej się z miło spędzonym dzieciństwem, ale przede wszystkim z rozwodem rodziców. Łyżka dziegciu w beczce miodu zniszczyła smak tego drugiego.
Tego dnia jednak Florence zamierzała po prostu unikać ojca oraz jego nowej partnerki życiowej i dobrze się bawić. Festyny w Ashtown miały swój niepowtarzalny urok… choć może to była kwestia nie tyle ich jakości, co sentymentu. Dzisiaj jednak to nie było ważne. Chciała się zrelaksować, nie rozmyślać nad tak nieistotnymi kwestiami.
Gdy wysiadła z autobusu, nieśpiesznym krokiem udała się na miejsce. Festyn trwał już w najlepsze, a ona wkręciła się w wir zabaw – zarówno tych w pełni zaplanowanych, jak i tych… nieco mniej. Co prawda na chwilę podniosło jej się ciśnienie, kiedy zobaczyła dzieciaki ganiające za Dolores, ale gdy sytuacja została opanowana, Florence wróciła do obchodzenia po kolei wszystkich stoisk.
Nie była pewna, czy minęła minuta od momentu, w którym pomyślała, że za trochę wypada się zbierać do zadrżenia ziemi. Nieprzyzwyczajona do tego, zmarszczyła czoło, ale nikt nie zwracał na to uwagi, zdecydowała się więc to zignorować. Pewnie jej się zdawało.
A potem zaczęło się szaleństwo.
Nie sądziła, że ludzie mogą tak głośno krzyczeć. Potrafiła rozróżnić jedynie pojedyncze słowa: „co”, „mamo”, „dzieje”, „pomocy”, „gdzie”, „tam”. Odruchowo zakryła uszy dłońmi, lecz to jedynie stłumiło w niewielkim stopniu narastający harmider.
Dość. Zamknijcie się wreszcie.
Stała, oglądając spektakl, na który omyłkowo kupiła bilet. Czemu nie wyjechała stąd wcześniej? Dlaczego w ogóle musiała tutaj przyjść? Co ją podkusiło? W tym momencie chciała po prostu być gdzie indziej. Teraz, zaraz, natychmiast. Teleportować się w jakieś spokojne miejsce, gdzie ziemia nie uciekałaby jej spod nóg.
W pierwszym odruchu chciała uciec z miasta. Wrócić do swojego kochanego Bittersprings. Tylko czym? Jak miała stąd uciec?!
Wtem dostrzegła nawołującego mężczyznę. Cieszyło ją, że ktoś nie dał się ponieść temu wariactwu, starał się racjonalnie myśleć, pomóc innym. Sama nie czuła się w tym momencie na siłach, by cokolwiek wymyślić. Uznając szpital za całkiem sensowne miejsce do przeczekania najgorszego, zdecydowała się tam udać. Tylko jak się chodziło? Nogi miała jak przyrośnięte do ziemi, każda z nich zdawała się ważyć z tonę.
No rusz się, Anderson, bo jeszcze cię staranują i tyle będziesz miała!
Z wysiłkiem zrobiła krok, potem następny, aż w końcu zaczęła biec. Ten koszmar zaraz się skończy. To na pewno przejściowe. Na pewno jutro będzie w domu. Na pewno.

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t128-florence-andersonhttp://ashtown.forumpolish.com/t135-pamietnik-florence#319
Sweet Pie
Sweet Pie
Sweet Pie

Wiek : 23
Wzrost | Waga : 192cm | 75kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : hmm... zły. Bardzo liczne poparzenia "śnieżnym" popiołem.
NIEPRZYTOMNY PRZEZ NAJBLIŻSZY DZIEŃ FABULARNY

Florence Anderson Empty
PisanieTemat: Re: Florence Anderson   Florence Anderson EmptyNie Sie 25, 2019 6:59 pm

AKCEPTACJA




O, witaj!
Możesz do nas dołączyć, Twoja kartoteka i wszystko wygląda na godne zaufania... Hm, niech będzie. Pamiętaj o uzupełnieniu pól w profilu i założeniu informatora, dobrze? Inwigilacja musi być, a co. Pamiętaj, że jeśli nie masz osoby do rozpoczęcia rozgrywki, także możesz taką znaleźć w specjalnym temacie!
Cieszę się, że Twój wybór padł na Brookhaven Hospital! Twój pierwszy post powinien znaleźć się w tym temacie! Należy przeczytać pierwszy post Mistrza Gry i do niego się odnieść. Nie musisz jednak pozostawać w temacie, wystarczy że napiszesz jeden post i już możesz zmienić lokacje! Możesz korzystać z retrospekcji bez limitu, także śmiało, baw się dobrze!
Do zobaczenia na fabule!


_________________
If You're Looking For Your Knife...I Think My Back Found It.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t82-sweet-pie#115http://ashtown.forumpolish.com/t95-notatnik-sweet-a#148
 
Florence Anderson
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Karty Postaci :: 
Zaakceptowane
-
Skocz do: