Chad Mayse
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Chad Mayse

Go down 
AutorWiadomość
Chad Mayse
Chad Mayse
Chad Mayse

Wiek : 26
Wzrost | Waga : 189/91
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Stłuczony lewy bark
Zdezorientowany


Chad Mayse Empty
PisanieTemat: Chad Mayse   Chad Mayse EmptySro Wrz 11, 2019 11:45 pm

Chad Mayse
[Daniel Sharman]






Data urodzenia: 21.06.1993

miejscowy / turysta

Wzrost | Waga: 189cm | 91kg

Zawód: Dostawca Pizzy

Grupa: Ashtown City Hall


Introdukcja podmiotu.

Naprawdę nazywa się Liam Meyer i jest synem wpływowego dupka spod Nowego Jorku. Pewnie zapytacie, co rozpieszczony synalek nowobogackich, robi sam w zapyziałej dziurze pod zmienionym nazwiskiem? Ano, dobre pytanie, a odpowiedź jest prostsza — odcina się od tego gówna.
Chad nigdy nie mógł powiedzieć, że czegokolwiek mu brakowało. Ojciec, jako szycha na rynku biznesowym miał siana jak lodu. Matka nie pracowała, jej jedynym zajęciem było dbanie, by idealnie prezentować się na okładkach magazynów i nie przynieść wstydu staremu, który przeważnie występował pod krawatem. Rodzice nigdy nie mieli czasu dla Chada, więc opieka nad nim przypadła Marcie, niani. To ona wpoiła mu pewne wartości, których w życiu nie nauczyłby się od biologicznych. Martha wpoiła mu do głowy, że nie kasa jest najważniejsza...
Chad to zrozumiał, gdy presja bycia idealnym dzieckiem swoich rodziców, zaczęła go przytłaczać. Miał być najlepszy, miał nie przynosić wstydu, nie oddychać i najlepiej nie myśleć, a wszelkie próby porozumienia się z ojcem bądź matką, kończyły się hasłem: Nie mam czasu — i rzuceniem Chadowi kilka setek zielonych.
Wszystko przestało wyglądać kolorowo, gdy ojciec chciał podpisać fuzję z firmą jakiegoś gościa z Seattle. Pech chciał, że typek posiadał córkę, wiekiem zbliżoną do Chada i tak uroczy tatuś i jeszcze bardziej uroczy biznes dupek, wpadli sobie na pomysł, że zeswatają swoją dziatwę i tym sposobem firma pozostanie w rodzinie. Niby spoko, ale jaki był największy problem Chada? W ogóle nie czuł tej laski. Może była ładna, ale inteligencją nie grzeszyła. Dzięki Marcie Chad wyklarował w głowie swoje własne priorytety — posiadanie żony, która będzie wyglądać i zachowywać się jak jego matka? No way!
Z racji pochodzenia Mayse nie posiadał wielu znajomych, toteż niezbyt miałby za kim tęsknić, dlatego po ukończeniu 23 urodzin, spakował się, zgarnął wszystkie oszczędności, wsiadł w samochód i wyjechał przed siebie. Przez chwilę zatrzymał się w Baltimore, tam zmienił dane i oficjalnie Liam Meyer przestał istnieć. Potrzebował znaleźć swoje miejsce na ziemi i takim oto sposobem, od dwóch lat, Chad jest obywatelem Ashtown, gdzie wynajmuje pokój u przeuroczej seniorki i pracuje jako dostawca lokalnej pizzy [niekiedy zgarnia z tego podwójne profity ( ͡~ ͜ʖ ͡°)].
Gdyby ktoś się zapytał: Jaki jest Chad... ciężko mi odpowiedzieć.
Bywa uroczy, czasami tak, że nogi miękną na sam widok.
Bywa stanowczy — gdy sobie coś postanowi, to nie ma chu... mocy
Na pewno jest lojalny, pomocny i troskliwy.
A niekiedy... kawał z niego skurczybyka.

Rewizji dokonano.

Wyposażenie:
W kieszeniach spodni miał: portfel z dokumentami (dowód, prawo jazdy...), gotówką (125 dolarów) i kartą kredytową na nazwisko Mayse. Kluczyki do samochodu z logiem pizzerii, w której pracował, paczkę papierosów, zapalniczkę oraz telefon ze słuchawkami(Blckberry Key2).

Outfit:
Ciemne dżinsy, skórzany pasek, czarne Yeezy, koszulka z logiem pizzerii, skórzana ramoneska z kapturem.

Do kartoteki załączona została również relacja z ostatnich dni.

Pani Petterson należała do ludzi starych, tak starych, że gdyby nie szwankująca z racji wieku pamięć, mogłaby podać dokładny przebieg drugiej, albo i nawet pierwszej wojny światowej. Na szczęście dla Chada, ta sama, urocza babuleńka, stanęła na jego drodze, gdy przelotem przybył do Ashtown.
Z czasem babcia Petterson, jak zwykł do niej mówić, stawała się coraz bardziej niedołężna, a Mayse z dobrego serduszka i wdzięczności, że pozwoliła mu u siebie zamieszkać, z radością wykonywał codzienne obowiązki, których ona już nie dawała rady zrobić.
Tak było tego dnia. Babcia umówiona była z urzędnikiem, który miał odnaleźć w ratuszowym archiwum jakieś akta domu, związane z jej zmarłym przed laty mężem. Niestety sama nie dała rady się tam udać, więc poprosiła Chada, a ten, mimo że miał swoją pracę, nie mógł babci odmówić.
Mayse postanowił zawitać do ratusza, przy okazji dostawy pizzy do pobliskich domów. Znany był z tego, że pizza zawsze dojeżdżała przed czasem, więc liczył, że i tym razem tak będzie.
— Okej, wejdę, wyjdę, nic skomplikowanego — powtarzał pod nosem, przekraczając próg. Oczywiście liczył, że urzędas, do którego skierowała go babka, będzie miał wszystko przygotowane, szybka akcja. Jednak troszkę się przeliczył. Uznał, że nie ma wyjścia, obiecał babce, więc zacisnął zęby, dłonie wsunął w kieszenie spodni i powędrował z kolesiem pod krawatem (a tfu, tak bardzo przypominającego mu starego) do pomieszczenia z licznymi regałami. Oparł się plecami o jeden z nich i obserwował, jak facet przemieszcza się od regału do regału, świecąc sobie przy tym latareczką. Im bardziej się oddalał, tym ciemniej się robiło.
Miał wrażenie, że spędził tu wieki, choć minęło dopiero parę sekund. Wyciągnął telefon i wybrał numer do pizzerii, chcąc poinformować kogoś o tym, że dał dupy z zamówieniami przez jakiegoś pedała. Jakie było jego zdziwienie, gdy połączenia nie dało się wykonać. Uznał, że znajduje się w takiej dziurze, do której zasięg nawet nie dociera. Postanowił wyjść na zewnątrz i wtedy się to stało.
Czuł, jak ziemia pod nim się trzęsie. Z regałów zaczęły wypadać kartony, a z kartonów akta, zrobił się jeden wielki burdel. Kiedy Chad próbował się wydostać z pomieszczenia, ku jego nieszczęściu, najpierw trafił go w łeb karton z jakimiś dokumentami, gdy się pochylił, kolejne spadły mu na plecy, a gdy upadł na kolana, zdążył zauważyć, a następnie poczuć spadający regał. To tyle, co zapamiętał z tego dnia. Odpłynął, stracił całkowity kontakt z otaczającym go światem. Czy umarł? Tak mu się wydawało.
Ocknął się — sam nie wie nawet po jakim czasie. Wszędzie było ciemno, a w pomieszczeniu panował jeden, wielki rozpierdol. Czuł, jak łeb mu pulsuje. Gdy próbował się za niego złapać, zawył z bólu. Pomijając fakt, że nadal miał na plecach regał, spod którego chciałby się wydostać, to najprawdopodobniej ma stłuczony bark — po prostu bolało, cholernie bolało, ale nie był lekarzem, więc nie mógł się w żaden sposób zdiagnozować. Jedyne, czego był pewien to fakt, że musi się stąd jakoś wydostać z pomocą, albo i bez niej...

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t207-chad-maysehttp://ashtown.forumpolish.com/t219-bazgrolnik-chada
Levi Anderson
Levi Anderson
Levi Anderson

Wiek : 25
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : lekki wstrząs mózgu, rana na czole, skręcona kostka

Chad Mayse Empty
PisanieTemat: Re: Chad Mayse   Chad Mayse EmptyCzw Wrz 12, 2019 7:26 pm

AKCEPTACJA


O, witaj!
Możesz do nas dołączyć, Twoja kartoteka i wszystko wygląda na godne zaufania... Hm, niech będzie. Pamiętaj o uzupełnieniu pól w profilu i założeniu informatora, dobrze? Inwigilacja musi być, a co. Pamiętaj, że jeśli nie masz osoby do rozpoczęcia rozgrywki, także możesz taką znaleźć w specjalnym temacie!
Cieszę się, że Twój wybór padł na Ashtown City Hall! Zapoznaj się z postami zawartymi w tym temacie! Grę możesz rozpocząć w dowolnej lokalizacji, zalecamy jednak wybrać taką, gdzie znajdują się inni ocaleni. Możesz korzystać z retrospekcji bez limitu, także śmiało, baw się dobrze!
Do zobaczenia na fabule!

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t204-levi-anderson#1008http://ashtown.forumpolish.com
 
Chad Mayse
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Karty Postaci :: 
Zaakceptowane
-
Skocz do: