Richard Hill (w budowie)
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Richard Hill (w budowie)

Go down 
AutorWiadomość
Richard Hill
Richard Hill
Richard Hill

Wiek : 36
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : fizyczny: poparzenia od popiołu na przedramionach i dłoniach
psychiczny: zdezorientowany, ale czujny

Richard Hill (w budowie) Empty
PisanieTemat: Richard Hill (w budowie)   Richard Hill (w budowie) EmptyCzw Wrz 12, 2019 12:51 am

Richard Hill
[James McAvoy]






Data urodzenia: DD.MM.RRRR

miejscowy / turysta

Wzrost | Waga: 183cm | 74kg

Zawód: fotograf, były detektyw

Grupa: Ashtown City Hall


Introdukcja podmiotu.

Niektóre wydarzenia zmieniają człowieka na tyle, że trudno utożsamić go z osobą, którą był niegdyś. Patrzysz na niego i widzisz tę samą twarz, jednak jej wyraz, słowa wydobywające się z jej ust, ton, który im towarzyszy - wszystko to wydaje się obce. Niepasujące. Staje się książką, tą samą, którą trzymasz na półce od lat, z tą samą niezmienną okładką, ale pewnego dnia, gdy po nią sięgasz, treść okazuje się być zupełnie inna.
Richard. Richard Hill. Historia tego człowieka wydaje się być smutna, poruszająca, ale jednocześnie tak oklepana i wyjęta niczym z melodramatu, że on sam, siedząc po raz kolejny nad szklanką whisky, śmieje się ze swojego losu. Nie bawi go to jednak. Jest to śmiech człowieka zdołowanego, bez żadnej nadziei na lepsze jutro. Od kiedy los postanowił zabrać mu wszystko, co miał, nic już nie jest w stanie wywołać u niego szczęścia.

Jeszcze kilka lat temu prowadził idealne życie. Piękna żona, równie piękna i mądra córka. Zabawa w detektywa, przekonanie o prawości swojej pracy, o tym, że przykłada się do polepszenia świata. Niedzielne odwiedziny w kościele, codziennie ciepłe śniadanie. Może bywał poza domem trochę za długo i za często, może czasem zaniedbywał rodzinę. Pracował poza miastem, bo chciał dać jej jak najwyższy standard życia, chciał, by jego córka miała tyle lalek, ile zapragnie, a żona tyle perfumów i sukienek, że aż jej się szafa nie będzie domykać. Musiały zaistnieć pewne wyrzeczenia. Jednak kiedy tylko mógł, poświęcał im całą swoją uwagę. Pikniki, wyjścia do kina, na rowery, domowe sesje zdjęciowe - kiedyś był człowiekiem przepełnionym życiem. Cieszył się nim, potrafił szczerze śmiać i uśmiechać, potrafił z radością opowiadać swojej córce kolejne opowieści na dobranoc, a z żoną z rozmarzeniem wspominać stare czasy.

Bywały zgrzyty. Kłótnie, dyskusje na temat niebezpieczeństwa jego pracy, o tym, jak niekiedy znika na dwa dni, nie odbiera telefonów. To był jeden z tych dni. Dzień, którego nie zapomni. Sprzeczka z samego rana, wyjazd do pracy. Telefon. Brak możliwości wrócenia do domu na czas. Pogodzenie się z małżonką. Sugestia, że jeśli on nie może wrócić, one przyjadą do niego. Zgodził się. Nie powinien. Nigdy nie powinien się na to zgadzać.

Dzień był słoneczny, jednak po tym, jak wyjechały z miasta, zaczęło padać. Z każdą chwilą deszcz był coraz mocniejszy, a droga trudniejsza do przejechania. Poślizg. Trąbienie. Czołowe zderzenie z ciężarówką. Twarz żony niemożliwa do rozpoznania. Zmarła na miejscu. Córka, choć amputowano jej nogi, walczyła o życie w szpitalu. Zmarła na następny dzień. Z nimi zmarła i dusza Richarda.

Nie pracuje już jako detektyw. Nie mógłby sobie na to pozwolić. Nie może robić czegoś, przez co one straciły życie. Fotografuje. Zajmuje się tym od dziecka, ale nigdy by nie pomyślał, że będzie się z tego utrzymywał. Na tę chwilę jednak tylko to daje mu znikomą radość. Gdy patrzy przez obiektyw, przypominają mu się dawne chwile - jak przed aparatem ustawiała się jego córka, jak się uśmiechała i radośnie wołała “ser”. Jak żona, dopiero po wyjściu z łazienki, z ręcznikiem na głowie, chowała się przed nim i rzucała w niego klapkami. Często robi zdjęcia rodzinne, portrety, wydarzeniowe lub dla lokalnych gazet. Dla własnej przyjemności - rzadko.

Obecnie stał się człowiekiem obdartym z sielankowej otoczki. Kiedyś prawie zawsze uśmiechnięty, rozrywkowy, lekkoduszny, łagodny. Dzisiaj woli spędzić cały dzień w domu ze szklanką whisky w ręce. To wytworzyło w nim zgorzkniałość, jednak pozostały w nim pozytywne cechy - nikt nie odbierze mu empatii, wyrozumiałości, bezinteresowności czy stawiania czyjegoś życia ponad swoje. Ponadto pozostały w nim cechy z czasów dawnej pracy - racjonalizm, inteligencja, odwaga, jak i zachowanie zimnej krwi w kryzysowych sytuacjach.

Rewizji dokonano.

DO WYPEŁNIENIA: Opisz, co posiadała przy sobie Twoja postać w dniu wybuchu oraz w co była ubrana. Prosimy o zachowanie umiaru - logiczne, że na co dzień nie nosimy ze sobą do sklepu siekiery, mapy i trzech pistoletów.

Do kartoteki załączona została również relacja z ostatnich dni.

DO WYPEŁNIENIA: Opisz jak przebiegał dzień Twojej postaci na kilka godzin przed wybuchem, a także co się z nią działo do chwili obecnej (do czasu rozpoczęcia gry fabularnej), m.in. wspomnij jak znalazła się w wybranej przez Ciebie grupie.

Powrót do góry Go down
 
Richard Hill (w budowie)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Karty Postaci-
Skocz do: