Korytarze
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Korytarze

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Admin
Admin

Wiek : 0
Punkty doświadczenia : 0

Korytarze Empty
PisanieTemat: Korytarze   Korytarze EmptyCzw Lip 25, 2019 9:53 am


Korytarze w oczach ocalałych, prezentują całkiem wysokie standardy wygody -są wystarczająco szerokie, by zmieściły się tu łóżka rozłożone pod ścianami pomiędzy rzędami niewygodnych drewnianych krzeseł. Znajdziemy tu cztery automaty z przekąskami. Niektórzy zdecydowali się tu spać, bo nie mogli znaleźć już wolnego łóżka.

Powrót do góry Go down
Jelly Beans
Jelly Beans
Jelly Beans

Wiek : 24
Wzrost | Waga : 165cm/55kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poparzone dłonie przez popiół, opatrzone.

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyWto Sie 27, 2019 3:08 pm

Nie bardzo była świadoma, kto prowadzi ją do łazienki. Ledwo rejestrowała sam fakt przemieszczenia, mimo że poruszała nogami dość sprawnie. Na szczęście przestała krzyczeć, jedynie pojękiwała. Nie miała już siły na wydobycie ze swojego gardła głośniejszego dźwięku, chociaż w myślach wciąż krzyczała wniebogłosy. Makijaż na jej twarzy rozmył się niemal kompletnie przez lejące się z oczu mimowolnie łzy, bardziej niż akrobatkę przypominała w tej chwili klauna. Posłusznie wykonywała wydawane jej jakiekolwiek polecenia, zapewne gdzieś w zakamarkach świadomości wiedząc, że ma jej to pomóc uśmierzyć ten piekielny ból.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t90-jelly-beans
Mistrz Gry
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Wiek : 1
Punkty doświadczenia : 0

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyPon Wrz 02, 2019 7:23 pm

Patrząc na ręce Jelly, można było stwierdzić, że miała farta, że osłoniła odruchowo twarz przed szkłem z szyby… Ohydne bąble pokrywały wierzch dłoni i część przedramion, choć drobin popiołu zaszczycających jej skórę nie było zbyt wiele. Zarówno poszkodowanej jak i staruszkowi ją opatrującemu, strach było choćby pomyśleć jak mógłby wyglądać człowiek, obrywający tym w jakimś szerszym zakresie. Cóż… oboje wyszli z holu zanim reszta miała możliwość podziwiania ostatnich chwil Pani Stevenson.

Bąble wyglądały naprawdę źle i bolało jak cholera, ale zdecydowanie mogło być gorzej. Malone zmywając obficie oparzenia wodą z mydłem opowiadał jak to w czasie wojny w Wietnamie jego kumpel oberwał napalmem, gdy porucznik zamówił zrzut na Vietkong, a oni za wolno zmykali ze wskazanych dla nalotu pozycji. Cóż, nie był to może dobry temat na wspominanie przy osobie poparzonej jakimś dziwnym syfem. Inna sprawa, że trajkotanie sympatycznego Malone’a trochę koiło nerwy niezależnie tego co mówił. Poza tym już po kilku chwilach Jelly i tak nie mogła się skupić na treści jego rewelacji, bo po oczyszczeniu opażeń zajął się smarowaniem jakąś maścią i owijaniu ran bandażem. Cóż, może i starał się być delikatny, ale miał tyle do wykwalifikowanej pielęgniarki, co do występu w głównej roli w “Jeziorze Łabędzim” w moskiewskim Teatrze Bolszoj. Wprawdzie w apteczce, z której brał medykamenty były środki przeciwbólowe i dał Jelly kilka prochów, to nie miały szans zadziałać tak szybko.

Wszystko wina tego pieprzonego Clarka, ale… gdyby nie wybił tej szyby, to Jell sama chciała wyjść na zewnątrz. Może skończyłoby się to gorzej?
- No! Do wesela, i tak dalej - rzekł stary Malone kończąc swoją odważną interpretację opatrywania potrzebującej. - Będzie dobrze, silna z ciebie dziewucha - dodał pomagając jej wyjść z łazienki. - Trzeba cię gdzieś położyć. Widziałem, jak nosili łóżka na górę, do biur.

Jelly -> jedno z biur
Powrót do góry Go down
Jelly Beans
Jelly Beans
Jelly Beans

Wiek : 24
Wzrost | Waga : 165cm/55kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poparzone dłonie przez popiół, opatrzone.

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptySob Wrz 07, 2019 5:54 pm

Podczas całego "zabiegu" jaki zafundował jej Malone próbowała wsłuchiwać się w jego głos i nie patrzeć na swoje dłonie. Nie bardzo zwracała uwagę na jego historię, jednak dźwięk jego głosu odrobinę odwracał jej uwagę od bólu. Który swoją drogą nie był ani lżejszy ani na szczęście nie nabrał na sile. Odwracając wzrok od swoich dłoni zwróciła uwagę na swoje odbicie w lustrze. Teraz dopiero wyglądała jak córkówka. Rozmazany makijaż tworzył plamy na jej twarzy, a łzy, których wylała sporą ilość znaczyły ścieżki w ciemnych plamach po tuszu. A podobno miał być wodoodporny. Jaasne...
Gdy wreszcie jej dłonie zostały owinięte z niemal ulgą odebrała od jej osobistej pielęgniarki jakieś proszki przeciwbólowe. Nie dbała czym były i czy w ogóle powinna je przyjmować. W tej sytuacji miała na to bardzo wyjebane.
Zgodnie z poleceniem pozwoliła się zaprowadzić do pokoju, który na jej oko wyglądało na biuro.

/zt
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t90-jelly-beans
Vectress Morgan
Vectress Morgan
Vectress Morgan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 170 cm/ 65 kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poobijana, liczne zadrapania, trwająca w nieskończoność migrena

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyNie Wrz 15, 2019 5:53 pm

Vectress jakiś czas temu otworzyła oczy i próbowała stłumić ból rozchodzący się echem w skroniach. Pamiętała rzeczy, jak przez mgłę - jakieś trzęsienia, jakieś krzyki, piski, ludzie pchający się przed siebie, biegnący jak bydło, jakieś pokrzykiwania... W pewnym momencie zemdlała i najwidoczniej ktoś musiał ją przenieść w to miejsce. Wokół było wiele osób, wszyscy kręcili się jak widma, nie wiedząc chyba, co ze sobą zrobić i czym w ogóle się zająć. Jasność jakiegokolwiek myślenia i podążania za racjonalnymi decyzjami była cholernie stłumiona przez tę jebaną migrenę! Cholera. Czemu jest tu takie zbiorowisko ludzi? Czemu do cholery jasnej znajduje się w jakimś cholernym pomieszczeniu, w budynku ratusza jak się domyślała, z masą nieznanych ludzi, z czego ponad połowa była poszukadzana w różne możliwe sposoby. Kurwa. Co robić?
Wstała z pozycji półleżącej, chwiejnie mimo że czynność wykonywała pomału i oparła się o ścianę. Cała wizja została zamazana i świat jej zawirował. Raz, dwa, trzy. Spokojnie, Vec. Poszukaj znajomej twarzy. Zapytaj, co się dzieje. Na pewno kogoś spotkasz, na kogoś trafisz.
Jak pomyślała - tak zrobiła. Stawiając chwiejne kroki, ruszyła przed siebie, rozglądając się uważnie. Wpadła przez przypadek na jakiegoś mężczyznę... Potknęła się, przeprosiła grzecznie i spojrzała w górę, prosto w oczy, które znała dobrze i za którymi tak tęskniła i nie mogła się już nigdy do tego przyznać.
- Levi... Co tu się, kurwa, dzieje? - spytała, podnosząc się z klęczek i opierając się dłonią o jego ramię, by nie upaść ponownie

_________________
Korytarze F8ecabb91eacdd8a38343506c5febcf2
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t213-vectress-morgan
Pravi Silvan
Pravi Silvan
Pravi Silvan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 193cm/70kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Wszystko w porządku.

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyNie Wrz 15, 2019 9:04 pm

Obudził się dość wcześnie, o ile przekręcanie się z boku na bok i pilnowanie by się nie spierdolić z ławeczki można uznać za sen. Przedrzemał może z trzy godziny, nie więcej. Za każdym razem budził się oszołomiony, nie wiedząc co się dzieje i gdzie jest. Płacz i niespokojne szeptanie nie pomagało w spokojnym śnie.
Gdy wreszcie wyprostował zastane kości postanowił pójść do łazienki za potrzebą. Zdziwił się widząc, że nawet zimne kafelki, którymi wyłożona była łazienka posłużyły komuś za łóżko. Pod umywalką zobaczył chłopaka i dziewczynę, niewiele młodszych od niego wtulonych w siebie. Widać komuś nie przeszkadzały warunki w amorach. Starając się nie zbudzić śpiącej pary szybko załatwił swoje sprawy i wyszedł na korytarz. I właśnie wtedy wpadła na niego jakaś dziewczyna i upadła na kolana. Chciał jej pomóc, jednak nieznajoma szybko uwinęła się z klęczek. Poza tym znieruchomiał, słysząc jej słowa, przy czym pozwolił jej się o siebie oprzeć.
- Przepraszam, ale... My się znamy? - zapytał, wysilając swoją pamięć, jednak był przekonany, że nie znał tej dziewczyny. Poza tym zwróciła się do niego dziwnym i nieznanym mu imieniem. - Jestem pewien, że zapamiętałbym taką ładną twarz, gdybyśmy się kiedyś poznali - dodał, uśmiechając się flirciarsko. Cóż, jaka by sytuacja nie była, pewnych nawyków nie da się pohamować.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t211-pravi-silvan#1156
Vectress Morgan
Vectress Morgan
Vectress Morgan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 170 cm/ 65 kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poobijana, liczne zadrapania, trwająca w nieskończoność migrena

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyNie Wrz 15, 2019 9:38 pm

Zaraz, co... Co do cholery? Przecież jak do cholery ten człowiek mógł zapomnieć ich wspólnej przeszłosci jeszcze za czasów szkoły średniej, jak mógł zapomnieć tego, że coś ich łączyło, jak mógł zapomnieć? Przecież on sobie jaja robi, jak nic! I to w jakiej sytuacji?! Czy on jest normalny, czy co? Przecież to najgorszy moment na takie żarty, śmianie się w czasie katastrofy, gdzie ona jest przerażona i chciałaby tylko do kogokolwiek się wtulić (choć wiedziała, ze tutaj jest to niemożliwe z tym oto delikwentem), a on bezczelnie udaje, że jej nie zna! O, nie, co to to nie. Momentalnie zebrała się w sobie nawet bardziej niż prowizorycznie i zmierzyła go chłodnym spojrzeniem od góry do dołu:
- Levi, kurwa mać, nie strój sobie żartów, bo to nie jest ani na to czas, ani miejsce! Levi, kurwa, byliśmy ze sobą przez dość długi czas, a Ty mi z takimi żartami wyskakujesz?! Czy Ty w ogóle dostrzegasz, co dzieje się wokół, czy już dragi wyprały Ci mózg?! - krzyczała mu prosto w twarz - poczuła się cholernie urażona. Tak, to co było miedzy nimi było skończone, ale to nie dawała mu żadnego prawa na takie żarty, gdy wiedział, jak zareaguje. Uniosła dłoń, chcąc dać mu w twarz, ale szybko się powstrzymała - zamarła z ręką w powietrzu, którą po dłuższej chwili cofnęła.

_________________
Korytarze F8ecabb91eacdd8a38343506c5febcf2
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t213-vectress-morgan
Pravi Silvan
Pravi Silvan
Pravi Silvan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 193cm/70kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Wszystko w porządku.

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyPon Wrz 16, 2019 7:47 pm

Chłopak był zaskoczony całą tą niespodziewaną sytuacją. Chociaż słowo "zaskoczony" to mało powiedziane. Już chyba bardziej wiedziałby co się odwala, gdyby przed jego twarzą zaczął tańczyć transwestyta.
- Czekaj, czekaj! - zawołał, unosząc dłonie do góry w obronnym geście, gdy zauważył zamachnięcie na jego przystojną twarz. - Spokojnie koleżanko, powoli. Po pierwsze nie nazywam się Levi, dziwaczne imię nawiasem mówiąc, tylko Pravi. Właściwie Silas, ale o tym niepowodzeniu rodziców zapomnijmy - wyjaśnił spokojnie. - Po drugie jestem niemal w stu procentach pewien, że cię nie znam. A już zwłaszcza nie spotykaliśmy się, jeżeli dobrze cię zrozumiałem. To już na pewno bym pamiętał - powiedział, puszczając oczko. - Musiałaś pomylić mnie z kimś innym o podobnym wyglądzie. - Przez chwilę udał, że się poważnie nad czymś zastanawia, teatralnie masując podbródek dłonią. - Co prawda wątpię, żebyś spotkała kogoś równie przystojnego co ja - dodał i spoważniał.
Lubił stroić sobie żarty, zwłaszcza udając wybujałe ego. W każdym żarcie było jednak ziarno prawdy, czyż nie?
- Może mógłbym ci jakoś pomóc? Znaleźć tego Leviego, o ile tu jest? - zapytał szczerze zatroskany o dziewczynę. Wyglądało na to, że cały ten Levi wiele dla niej znaczy. Martwiła się o niego, było to widać.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t211-pravi-silvan#1156
Vectress Morgan
Vectress Morgan
Vectress Morgan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 170 cm/ 65 kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poobijana, liczne zadrapania, trwająca w nieskończoność migrena

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyCzw Wrz 19, 2019 12:12 pm

Zanim chłopak zaczął jej tłumaczyć cała tą sytuację, spojrzałą jeszcze z ukosa na jego włosy i westchnęła:
- I co ty w ogóle zrobiłeś ze swoimi włosami? Czarne były dużo lepsze... - westchnęła cicho i następnie zaczęła przyglądać się uważnie mężczyźnie, gdy zaczął tłumaczyć jej całą tę sytuację. Może faktycznie, nie byłby to żaden "jej" Levi...? Wciąż powątpiewała, ale Levi nie szedłby w ten rodzaj żartu aż tak długo... Hm, chyba. Nie była pewna, byli niemal identyczni, poza tym cholernym kolorem włosów... Westchnęła cicho. Chyba nie było wyjścia i musiała zaufać Silasowi. Tak, wiedziała już, że będzie właśnie tak go nazywać, a nie Pravi. Złośliwość małej jędzy już dała się we znaki. Wszystkie uwagi apropos jej wyglądu i urody puszczała mimo uszu - słyszała ich już zbyt wiele i nie stanowiło dla niej żadnego problemu, po prostu je olać. Wzięła kilka głębszych wdechów.
- Pomału. Nie jesteś Levi - okej, postaram sie to zakodować, ale wyglądacie identycznie, jota w jotę, więc jest to dość trudne zadanie.... - zmarszczyła brwi - Pomóc mi... Nie ma w czym, a na pewno nie w szukaniu Leviego, sam się znajdzie, jeśli jest z nim wszystko w porządku... Oby... Co tu się stało? Nie rozumiem całej tej sytuacji! - westchnęła z głęboka frustracją, wciąż nie mogąc spuścić wzroku z Silasa

_________________
Korytarze F8ecabb91eacdd8a38343506c5febcf2
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t213-vectress-morgan
Pravi Silvan
Pravi Silvan
Pravi Silvan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 193cm/70kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Wszystko w porządku.

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyCzw Wrz 19, 2019 1:41 pm

Coś ty zrobił z włosami? Zdziwiony dotknął swojej blond czupryny. Przecież było z nimi wszystko w porządku, jeszcze kilka minut wcześniej widział swoje odbicie w lustrze i nic z nimi nie było nie w porządku.
- Nigdy nie miałem czarnych włosów. Co prawda, kiedyś je utleniłem pod wpływem głupiego zakładu i zamiłowania do tej mody, ale to wszystko. - Czuł, że powinien się wytłumaczyć, chociaż nie było w tym krzty logiki.
Zaczął się intensywnie zastanawiać nad całą tą sytuacją. Jak to możliwe, że był ktoś kto wyglądał jak on? Słyszał teorię, a nawet o nich czytał, jakoby każdy człowiek miał na świecie swojego bliźniaka pod względem wyglądu. A może wytłumaczenie było prostsze? Miał bliźniaka, biologicznego? To wydawało mu się mało realne, zważywszy w tym miejscu. Co to musiałby być za przypadek, że akurat trafił do miasta, do którego przybył akurat jego nieznany bliźniak. Co prawda podobno w Ashtown Pravi został oddany do adopcji, więc prawdopodobieństwo się zwiększało. Jednak...
To nie było miejsce i czas na zastanawianie się nad fabułą taniej książki fabularnej. Zamiast tego wrócił na ziemię i do dziewczyny, stojącej przed nim.
- Akurat o wydarzeniach minionych kilku godzin nie jestem w stanie dokładnie się wypowiedzieć. Wiem jedynie, że rozpętało się jakieś trzęsienie ziemi, ludzie wpadli w panikę, zaczął padać jakiś dziwny popiół i generalnie ludzie schronili się tutaj - wyjaśnił pokrętnie. - Sam nie do końca rozumiem zaistniałą sytuację. - Zastanowił się chwilę, wpatrując się w dziewczynę. - Tak właściwie, to jak ci na imię? - zapytał.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t211-pravi-silvan#1156
Vectress Morgan
Vectress Morgan
Vectress Morgan

Wiek : 25
Wzrost | Waga : 170 cm/ 65 kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poobijana, liczne zadrapania, trwająca w nieskończoność migrena

Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze EmptyCzw Wrz 19, 2019 9:17 pm

Nie wiedziała, co zrobić i takie były fakty. Co dalej? Czym zająć się w następnej kolejności? Czy powinna ufać Silasowi? Był tak łudząco do niego podobny, byli wręcz identyczni... Eh. Cóż, Vectress, zbłaźniłaś się strasznie, skoro nie jest to Levi, ale chyba nie może nikt miec Ci tego za złe, skoro on wygląda identycznie jak owy brunet. Hm, nigdy nie wspominał, że ma brata bliźniaka.
-Levi nigdy nie wspominał o posiadaniu brata bliźniaka. Wstydził się Ciebie, czy się nie znacie? Wiem, że pochodził z sierocińca, więc nie wiem... - spytała z charakterystyczną dla niej bezpośrednoscią graniczącą momentami z chamstwem - Eh, boję się, nie wiem, co dalej.. Może ty masz jakiś pomysł, co powinniśmy zrobić i gdzie się udać, Silas?
Nie wiedziała, czy powinna zostać tutaj z owym chłopakiem, czy też nie. Najpierw zupełnie zapomniała w swoim roztrzepaniu odpowiedzieć na pytanie chłopaka o jej imię i dopiero po dłuższej chwili jakby ono do niej dotarło i dało się we znaki.
- Cóż nasze zapoznanie przebiegło w bardzo dziwny i odwrotny sposób, w pewien sposób wspominałam o związku z Tobą i seksem, bo to się łączy, ale no zacznijmy od nowa. Jestem Vectress. - i wyciągnęła ku niemu rękę

_________________
Korytarze F8ecabb91eacdd8a38343506c5febcf2
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t213-vectress-morgan
Sponsored content

Sponsored content


Korytarze Empty
PisanieTemat: Re: Korytarze   Korytarze Empty

Powrót do góry Go down
 
Korytarze
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Ratusz-
Skocz do: