Pokój #4
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Pokój #4

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Admin
Admin

Wiek : 0
Punkty doświadczenia : 0

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Pokój #4   Pokój #4 EmptyNie Sie 18, 2019 10:51 am



Komfortowe pokoje w malowniczo położonym pensjonacie, nad samym brzegiem jeziora. Pokój dla jednej lub dwóch osób składający się z miejsca sypialnego połączonego z przedsionkiem oraz łazienki z prysznicem, z którego niestety leci tylko lodowato zimna woda. W każdym pokoju znajdują się dwa jednoosobowe łóżka z możliwością dostawki w postaci składanego, polowego łóżka. W pokoju znajduje się też duża szafa, mały telewizor oraz biurko z krzesłem. Piękne wnętrze, ciepłe barwy oraz urokliwe widoki pozwolą choć na chwilę zapomnieć o czyhającym na zewnątrz niebezpieczeństwie.

Powrót do góry Go down
Alison Dawson
Alison Dawson
Alison Dawson

Wiek : 29
Wzrost | Waga : 176cm/69kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Na razie w jednym kawałku

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyCzw Wrz 05, 2019 12:32 am

Po dosyć obrzydliwym i odrażającym 'spotkaniu' z facetem, który już teraz był śmierdzącym trupem, Alison jakoś niezbyt miała ochotę na pomaganie komukolwiek, wolała zająć się własnym tyłkiem w przenośni, a dokładnie rzecz biorąc swoją ubabraną nie wiadomo czym kurtką. Dlatego z holu udała się do pokojów. Szczerze mówiąc nie miała chęci by wchodzić do pokoju pełnego ludzi, z którego jeszcze dało się słyszeć szczekanie psa, to było zdecydowanie dla niej za dużo. I może w końcu uda się jej dodzwonić do Summer bez tych wszystkich ludzi wokół. Może linie już nie są przeciążone? Kto wie warto spróbować.
Najpierw jednak znalazła pokój, który jak dotąd był pusty i klapnęła po prostu na jednym z łóżek stawiając swoją torbę obok. Wykręciła po raz kolejny numer Summer, jednak dalej nie było żadnej odpowiedzi. Po prostu pięknie.
Wstała z łóżka, ściągnęła z siebie kurtkę unikając dotykanie miejsc gdzie została pobrudzona cholerna wie czym i wrzuciła ją do umywalki, puszczając na nią trochę wody i dodając mydła. Niech się trochę pomoczy, moze samo zejdzie. Potem wróciła do pokoju i po prostu położyła się na łóżku wzdychając ciężko. Miała dużą ochotę na piwo, które zostało w samochodzie. Było jednak poza zasięgiem więc lekko przymknęła oczy.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t88-alison-dawson
Jo Maxwell
Jo Maxwell
Jo Maxwell

Wiek : 20
Wzrost | Waga : 160 cm/ 62 kg
Punkty doświadczenia : 2
Stan postaci : Przerażona i zagubiona mała myszka, która chce uciec i schować się do swojej norki, do której nie ma dostępu.

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyCzw Wrz 05, 2019 1:13 am

Woźny próbował ją uspokoić i pocieszyć, ale w zupełności mu to nie wyszło - nawet ani na sekundę nie polepszył jej humoru - nic, kompletnie - w zasadzie to go tylko jej pogorszył. Teraz znów spanikowała - nie wiedziała, co się dzieje, dlaczego to się dzieje i ile to potrwa. Nie rozumiała zupełnie, co się z nią działo, jak mogła się tak zachowywać, zupełnie jak nie ona... Jak mogła patrzeć na śmierć równie ważnego życia, jak mogła wręcz beznamiętnie skazać człowieka na krzywdę i cierpienie, mówiąc głośno przy innych ludziach, że racjonalnie nie ma żadnego sensu mu pomagać, bo i tak jego koniec jest naprawdę bliski. Nie rozumiała, jak mogła być aż tak nieempatyczna, nie wiedziała, kim była... A jeśli ona to nie ona? Czuła się jakby osoba A nie zgadzała się z poczynaniami i obwiniała się o myśli osoby B, ale co gorsza, osoby A i B były nierozłączona całością i wspólnie stanowiły osobę C - Josephine. Ale ona jeszcze tego nie rozumiała, nie rozumiała istoty bycia całością i akceptowania rożnych stron swojego charakteru.
Panikowała. Nie wiedziała, co robić i gdzie robić. Musiała ochłonąć, żeby jakkolwiek móc zebrać myśli, czy słowa w jedną kupę. Wszędzie ludzie. Piski. Krzyki. Ujadanie psa. Bała się. Nie wiedziała, czego się spodziewać, nie było to środowisko, które mogłaby w jakikolwiek sposób edytować i zmieniać - to ona została rzucona w sam środek eksperymentu, nie na odwrót.
Zasapana na oślep nacięła na jakaś klamkę i wpadła do pokoju z głośnym łoskotem. Nogi odmówiły jej posłuszeństwa, i wywróciła się na twarz, la dując plackiem na podłogę. Pełnymi łez, czerwonymi oczami spojrzała na twarz dziewczyny widzianej wcześniej w holu, gdy unosiła się na łokciach z podłogi - Prz-przepraszam... - wystękała cicho i otarła kroplę krwi z kącika ust, który najwidoczniej przygryzła podczas niewiarygodnie długiego loku z pozycji pionowej do bliższego zapoznania z teksturą dywanu - Przepraszam, nie chciałam.... W zasadzie, to czego nie chciałam? Przeszkadzać? Przestraszyć? Psuć..? Żyć...?! - nakręcała się z każdym kolejnym słowem i nie mogła przestać płakać. Nie mogła się uspokoić. Wariowała.

Spoiler:
 

_________________
Jo Maxwell



Never know who you can trust,
how far is hate from love

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t83-jo-maxwellhttp://ashtown.forumpolish.com/t87-notatki-jo#123
Alison Dawson
Alison Dawson
Alison Dawson

Wiek : 29
Wzrost | Waga : 176cm/69kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Na razie w jednym kawałku

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyCzw Wrz 05, 2019 2:10 am

Jak się miało okazać chwila ciszy i odprężenia nie miała trwać długo. Alison miała wrażenie, że dosłownie sekundę potem jak zamknęła oczy ktoś z hukiem wszedł do środka. I jak się okazało to nie koniec przedstawienia, bowiem sekundę potem jak Alison podniosła głowę niebieskowłosa dziewczyna runęła plackiem na ziemię. No cudownie po prostu, co za wejście. A potem to już samo zaczęło się wszystko nakręcać, dziewczyna już miała czerwone oczy od łez, do tego teraz przygryzła sobie wargę. Kurwa, ja pierdolę, to były słowa, które po raz kolejny przeszły przez głowę Dawson tego cudownego wieczoru. Wzięła jeszcze raz głęboki oddech po czym podeszła do dziewczyny i pomogła jej wstać, chociaż tak szczerze powiedziawszy to miała ochotę sprzedać jej takiego potężnego plaskacza. Zamiast tego wstała z łóżka, zznalazła miejmy nadzieję, jakąś szklankę czy kubek, choćby plastikowy w pokoju i nalała do niego trochę wody, po czym podała go dziewczynie.
-Ej, ej, laska już spokojnie oddychaj. Nic się nie dzieje. Ujebałaś trochę krwią dywan, ale spoko to nic wielkiego, poważnie Alison starała się uspokoić dziewczynę, na miarę swoich możliwości.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t88-alison-dawson
Jo Maxwell
Jo Maxwell
Jo Maxwell

Wiek : 20
Wzrost | Waga : 160 cm/ 62 kg
Punkty doświadczenia : 2
Stan postaci : Przerażona i zagubiona mała myszka, która chce uciec i schować się do swojej norki, do której nie ma dostępu.

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyNie Wrz 08, 2019 1:15 pm

Chwyciła w drżące dłonie oferowany przez dziewczynę kubek z wodą i próbowała upić łyk. Udało jej się. Brawo, Jo, jesteś zdolną dziewczynką. Po słowach niebieskowłosej próbowała się uspokoić, wdech, dwa wydechy, wdech, dwa wydechy, tak jak przy porodzie, tylko na litość boską, Jo, nie przyj. Z każdym oddechem udawało się jej pomału uspokajać, ujarzmić emocje, myśli i targające nią uczucie pustki i strachu co dalej. Spokojnie. Da się. Da się przeżyć, da się wrócić do ojca, wszystko się da i nie ma najmniejszego sensu panikować, ani robić sobie krzywdy, trzeba spłycić oddech, wyrównać go i opanować drżenie rąk. No i tak też zrobiła.
Po swoistym ataku paniki w wykonaniu Maxwell dopiero teraz dotarły do jej przeciążonego umysłu słowa dziewczyny. Wydały się nawet zabawne. Porównanie największej szkody za którą Jose przepraszała do tylko ujebania dywanu krwią. Da się sprać. Najwyżej Aaron będzie wymagał opłacenia wyrządzonej szkody - odda pieniądze, jeśli tylko będzie trzeba.
- Przepraszam, teraz za mój stan i ten, hm, atak, nie chciałam Cię przestraszyć, ani zrazić do siebie, nie chciałam niczego z tego... - odezwała się cicho i przepraszająco do niej uśmiechnęła - Przepraszam... Jestem Josephine, Jo, Jose, jak kto woli - rozejrzała się po pokoju, w którym wciąż było dla niej miejsce do noclegu. Zostanie tu. Chyba, że w rozmowie wyniknie, że stojąca naprzeciw niej kobieta jest innego zdania... Podała jej dłoń.

_________________
Jo Maxwell



Never know who you can trust,
how far is hate from love

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t83-jo-maxwellhttp://ashtown.forumpolish.com/t87-notatki-jo#123
Alison Dawson
Alison Dawson
Alison Dawson

Wiek : 29
Wzrost | Waga : 176cm/69kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Na razie w jednym kawałku

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyNie Wrz 08, 2019 3:08 pm

Alison wzięła kilka głębszych oddechów, może za szybko oceniła dziewczynę i to jak bardzo będzie działać jej na nerwy. Nie była w końcu już w gangu by po jednej sekundzie i chwili niezadowolenia pobić kogoś do nieprzytomności. Może niebieskowłosa miała swoje powody do takiej paniki. A i sytuacja była dla Alison nowa, zazwyczaj, poza osobami, które, hm, dzieliły łóżko z Alison na jej zaproszenie, jedynie jej siostra Summer przebywała z nią na tyle blisko by spały w jedny pomieszczeniu, kiedy czasem zdarzało się młodszej siostrze zostać na noc w jej mieszkaniu. Widziała, też, że dziewczyna robi wszystko co może by sama się uspokoić, pewnie nie była zbyt dumna sama ze swojego zachowania. W sumie też nie wydarzyło się nic wielkiego więc bez problemu można chyba zacząć jeszcze raz.
-Spoko, nic się nie stało, po prostu myślałam, że się zdrzemnę i nie spodziewała się akurat takiego wejścia odparła uśmiechając się lekko. Dziewczyna wydawała się miła, choć zapewne powinna popracować nad pewnością siebie jak i koordynacją ruchową. Ale dziwne, że zdecydowała się przy tym wszystkim na taki odważny kolor włosów. Znaczy przy włosach Alison to pewnie mało co wydawało się odważne, no ale zawsze. Ludzie to jednak skomplikowane stworzenia.
-Jo. Ja jestem Alison. Siostra mówi mi Ali czasami. Miło poznać. I fajne włosy tak swoją drogą powiedziała starając się zatrzeć niezbyt miłe wrażenie jakie mogła wywrzeć wcześniej. Również Alison rozejrzała się po pokoju, który wydawał się pusty poza rzeczami Alison no i teraz Jo.
-Myślę, że te dwa łóżka są wolne, wybierz, które chcesz. Przyszła tutaj bo słyszałam w którymś pokoju ujadającego psa, to by mnie nieźle wkurwiło. Marzy mi się piwo, ale zostało w samochodzie, pewnie nie masz żadnego przy sobie? zapytała dziewczynę.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t88-alison-dawson
Jo Maxwell
Jo Maxwell
Jo Maxwell

Wiek : 20
Wzrost | Waga : 160 cm/ 62 kg
Punkty doświadczenia : 2
Stan postaci : Przerażona i zagubiona mała myszka, która chce uciec i schować się do swojej norki, do której nie ma dostępu.

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyPon Wrz 09, 2019 1:57 am

Niebieskie włosy były wyrażeniem jej - miewała już różne, całą gamę barw znajdująca się na tęczy i poza nią na głowie - w pewien sposób manifestowała swoją inność, ale z drugiej strony... Mało kto podchodził, bo myślał, że jest właśnie pewna siebie i szybko spławi rozmowę. A w pracy wyglądała bardziej na miejscu. I zawsze uważała, ze dusza ma kolor... Więc czemu nie przenieść koloru duszy na głowę? Czemu nie manifestować siebie? Zadziwiające, że w dzisiejszych czasach bycie sobą jest nacechowane jako bycie odważnym. Z kolorem włosów podobała się sama sobie. A to było najważniejsze... Poza tym... Tak drastyczne kroki, może w końcu poprawią jej samoocenę?
- Ja także nie spodziewałam się takiego wejścia, hm, smoka... - wydukała dość cicho, ale potem zreflektowała się i wyprostowało, aby nabrać troszkę pewności siebie - Po prostu, wszystko zadziało się jakoś szybko, pomagałam w holu, była adrenalina, a jak już odpuściła... Było za trudno. - westchnęła cicho i lekko zarumieniła się na komplement Alison a propos jej włosów. Lubiła komplementy, choć nie umiała ich przyjmować jako tako - Yyy, dzięki... Twoje też niczego sobie. - chyba tak odpowiada się na komplementy, prawda?
Szczekanie psa? Aż dziwne, że Josephine go nie usłyszała, ale prawdopodobnie jej głowa była przytłoczona emocjami związanymi z paniką i wszelakie bodźce zewnętrzne jej mózg od siebie odsuwał. Josephine po słowach dziewczyny rzuciła swój malutki plecaczek na wolne łóżko bliżej okna i przesunęła się delikatnie w jego stronę z zamiarem klapnięcia na nim tyłkiem.
- Niestety... Nie mam piwa. Nie teraz. Mam za to otwierasz do wina i piw przy sobie, jak jakieś znajdziemy, to otworzymy - uśmiechnęła się do niej nieśmiało - A zajebać się w trupa byłoby chyba całkiem dobrym pomysłem tutaj, przynajmniej, żeby zagłuszyć na chwilę to, co się dzieje w mojej głowie.... - dodała cicho do samej siebie

_________________
Jo Maxwell



Never know who you can trust,
how far is hate from love

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t83-jo-maxwellhttp://ashtown.forumpolish.com/t87-notatki-jo#123
Alison Dawson
Alison Dawson
Alison Dawson

Wiek : 29
Wzrost | Waga : 176cm/69kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Na razie w jednym kawałku

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptyWto Wrz 10, 2019 2:49 am

Kto jak kto, ale Alison zdecydowanie rozumiała takie wyrażanie samej siebie poprzez kolor włosów. To co miała na głowie to był mocny sprzeciw wobec jakichkolwiek norm, biorąc pod uwagę mieszaninę kolorów oraz dredów i 'zwykły' włosów. To samo zresztą można powiedzieć o jaj tatuażach, które zajmowały znaczną powierzchnię jej ciała. Tak więc, zdecydowanie Alison była za wyrażaniem siebie na swoich ciele w każdy możliwy sposób. Jedyną zaskakującą sprawą bylo to, że ów niebieski kolor miała na głowie osoba, która już tyle przeprosiła z wtargnięcie. Ciekawe ile razy by przeprosiła, jakby zobaczyła Alison z czasów pobytu w gangu. W sumie dosyć zabawna myśl.
-Żeby jeszcze kurwa była wiadomo co tak naprawdę się zadziało. To wszystko jest jakieś zjebane, jechałam do brata i nagle droga zaczeła się rozpadać, aż przywaliłam w coś na szczęście niegroźnie no i teraz jestem tutaj. I to bez piwa wypuściła z siebie powietrze. Chciała stąd wyjść przebywanie z ludźmi to nie była jej najmocniejsza strona. I nie chodzi o pokój i Jo a raczej o cały budynek i całą znajdującą się w nim zgaraję ludzi.
-Dziękl rzuciła uśmiechając się pod nosem.
-To chodźmy czegoś poszukać, bardzo chętnie zajebię się z Toba w trupa Jo. odparła z uśmiechem na ustach gotowa udać się na poszukiwanie czegoś z procentami. No bo ile można siedzieć w takiej sytuacji bez procentów?!
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t88-alison-dawson
Jo Maxwell
Jo Maxwell
Jo Maxwell

Wiek : 20
Wzrost | Waga : 160 cm/ 62 kg
Punkty doświadczenia : 2
Stan postaci : Przerażona i zagubiona mała myszka, która chce uciec i schować się do swojej norki, do której nie ma dostępu.

Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 EmptySob Wrz 14, 2019 1:50 pm

Procenty, procenty, procenty. W głowie Jo zaświeciła się mała lampka - alkohol to bar, bar to jej królestwo, może jakoś uda się jej funkcjonować w tym świecie wszechobecnej apokalipsy, jeśli tylko przestawi swój tok myślenia z opcji panika w życiu prywatnym na praca. Nie, to tak nie działa. Nie, chyba tak się nie da... Ale gdy tylko wpadł temat alkoholu było jej jakoś łatwiej i nawet lżej. Tak, to dobry pomysł. Poszukajmy alkoholu. Alkohol stłumi emocje, podniesie odwagę i samoocenę. Najwyżej zajebie się w trupa, a ze skoro nikt jej tu nie zna, to i tak nie zszarga swojej reputacji... Gdzie jest Tanya...
W każdym razie, po ochoczej zgodzie Alison, oczy Jo zaświeciły się delikatnym blaskiem podniecenia w kwestii przygody rzecz jasna, żadnej innej, i dziewczyna delikatnie podrapała się w głowę.
- Tylko gdzie zaczniemy szukać? Aaron wspominał coś o jakiejś świetlicy... Może należałoby poszukać tam? - szepnęła Jo, gdy z Alison zbliżały się w stronę wyjścia


(z/t x2 -> następnie Świetlica)

_________________
Jo Maxwell



Never know who you can trust,
how far is hate from love

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t83-jo-maxwellhttp://ashtown.forumpolish.com/t87-notatki-jo#123
Sponsored content

Sponsored content


Pokój #4 Empty
PisanieTemat: Re: Pokój #4   Pokój #4 Empty

Powrót do góry Go down
 
Pokój #4
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: 
Pensjonat
 :: Pokoje gościnne
-
Skocz do: