Biuro #3
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Biuro #3

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Admin
Admin

Wiek : 0
Punkty doświadczenia : 0

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Biuro #3   Biuro #3 EmptyNie Sie 18, 2019 10:59 am




Każdy urzędnik w ratuszu posiadał osobne pomieszczenie do pracy, w którym mieściło się ledwie biurko z komputerem, krzesło oraz kilka szafek na dokumenty. Z powodu konieczności przenocowania dużej ilości ocalałych, wszystkie meble zostały podosuwane do ścian, dzięki temu mieszczą się tam dwa, maksymalnie trzy łóżka polowe.


Powrót do góry Go down
Meg Myers
Meg Myers
Meg Myers

Wiek : 22
Wzrost | Waga : 161cm | 57kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Obolały lewy bark

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 EmptyPią Wrz 13, 2019 4:58 am

To, co działo się w ratuszu coraz bardziej przypominało jej cyrk i nawet przez chwilę wyłączyła się by pozostać biernym obserwatorem. Kiedy więc wyłapał ją Jack wszelkie emocje, które do tej pory pozostały gdzieś poza nią, nagle uderzyły w nią z siłą rozpędzonej ciężarówki. Nie jego obecność - był w sumie dla niej obcy, tyle tylko, że potrafiła zwrócić się do niego po imieniu - ale jego pytanie. O Lucasa. Zadrżała lekko by nabrać powietrze w płuca i gdyby nie to, że jej towarzyszka wyciągnęła telefon by zrobić zdjęcie rozbierającemu się facetowi, najpewniej zareagowała by nazbyt emocjonalnie. To, a może opętana dziewczyna pieprząca o apokalipsie - jedna z tych rzeczy całkowicie wybiła ją w rytmu. Wieści o Bożej karze napełniły ją natomiast frustracją. Ostatnie o czym chciała teraz słuchać to fanatyckie brednie. Nie myśląc więc chwyciła Jacka za przedramię i ciągnąć za sobą dwójkę postanowiła czym prędzej oddalić się od świrniętej nastolatki.
- Nie wiem, gdzie jest Lucas. Chciałam iść go szukać, pójdziesz ze mną? - niebieskie spojrzenie uniosło się na mężczyznę kiedy już znaleźli się w jednym z biur. Póki co nie rozglądała się skupiając swoją uwagę na bracie Lucasa.
Meg była bezpośrednia - nie miała zamiaru robić podchody, kiedy rozchodziło się o życie chłopaka i każda minuta miała znaczenie.
- Poszedł porozmawiać z kumplami ze szkoły, a ja postanowiłam trochę pozwiedzać, wtedy zaczął się ten syf. Świetna impreza, to wasz popisowy punkt na festynach? - skrzywiła się w końcu rozglądając się po biurze, by zaraz skupić spojrzenie na oknie. Dopiero wtedy powoli do niego podeszła by sprawdzić jak to.. wszystko wygląda.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t116-meg-myers
Jack Howard
Jack Howard
Jack Howard

Wiek : 30
Wzrost | Waga : 186|83
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Zdrów jak ryba

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 EmptyPią Wrz 13, 2019 6:54 pm

Meg była tym, kogo widział na kolacji, a więc odpowiednią osobą do wymagania odpowiedzi. I nawet, kiedy z akcji pomocy zrobiono striptiz dla ubogich, a temat pomocy innym został ukrócony przez Bennetta, który zarządził spanie. Meg, która go zaciągnęła do jednego z biur, niewątpliwie nie była jedyną, która udała się na miejsce. Zabawne, że dostali się do biura, z którego wcześniej wyszedł po niezaliczonej schadzce. Gdyby był choćby odrobinę wstydnym człowiekiem, rozejrzałby się za swoją niedoszłą podrywką, chcąc się chociaż przejąć, czy nic jej nie jest. Wstyd bywał mu jednako obcy.
- Czyli został na zewnątrz? Chociaż mówili, że są inne miejsca zbioru. Może inne budynki też przerwały. Nie wiem jak to wygląda na zewnątrz. - No tak, Jack był nawet czysty. Zero osmaleń, śladów błota, ziemi, czy potu. Czyściutki jak po prysznicu. A więc nie było go na miejscu wypadku.
- Wyobraź sobie, że zwykle najbardziej popisowym numerem była jakaś przypadkowa panna oblana piwem i bawiąca się jak miss mokrego podkoszulka. - Odpowiedział z przekąsem. Mimo to poszedł na Meg do okna, oceniając skalę zniszczeń, choć okno było w głównej mierze zasłonięte dla ochrony, tudzież większość widoku skrywał mrok. - Musimy odnaleźć tego dupka za wszelką cenę. - warknął gardłowo.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t121-jack-howard
Meg Myers
Meg Myers
Meg Myers

Wiek : 22
Wzrost | Waga : 161cm | 57kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Obolały lewy bark

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 EmptyPią Wrz 13, 2019 7:21 pm

Uwadze Meg całkowicie umknęło to, że Jack był.. czysty. Jakoś nie miała głowy do tego by oceniać garderobę oraz jej stan innych osób, przynajmniej dopóki nie barwiła się szkarłatem - wtedy należało czym prędzej brać nogi za pas. Myers nieszczególnie paliła się do pomocy innych, właściwie, unikała tego od zawsze najbardziej mając na uwagę swoje własne dobro. To, że tak bardzo martwiła się o Lucasa była dla niej rzeczą obcą. W pewnym stopniu niewygodną. Nie była tylko pewna źródła - prawda, zależało jej na nim, inaczej nie byliby ze sobą, ale gdzieś skrycie musiała się przed sobą przyznać, że czuła, że ten w podobnej sytuacji zwyczajnie sobie nie poradzi i należało mu pomóc. W innym wypadku, gdyby całkowicie wierzyła w jego możliwości, nie byłoby jej priorytetem odnalezienie go.
- Nie jest głupi, na pewno się gdzieś schował - w to, że nie był głupi nie wątpiła. Dało się wyczuć tę nutę absolutnej pewności, która barwiła kobiecy głos. Zmarszczyła zaraz brwi słysząc jego odpowiedź i nie odrywając spojrzenia od okna, jak gdyby mogła zobaczyć coś więcej od mężczyzny odpowiedziała, nim zdążyła ugryźć się w język.
- Zdarzyło mi się wygrać taki konkurs. Tutaj bym to powtórzyła, a zawstydzony Lucas znowu ciągnąłby mnie do domu - po tym, że jej uśmiech wcale nie był rozbawiony - jak wtedy, podczas kolacji, gdy ktoś powiedział naprawdę dobry dowcip - a bardziej wyglądał jak grymas widniejący u człowieka zmartwionego, dało się wywnioskować, że w taki sposób Meg radziła sobie ze stresem. Żartowała. A to, że miała czarny humor.. o tym Jack się jeszcze przekona. Drgnęła, kiedy usłyszała warknięcie z ust mężczyzny, ale zaraz szybko skinęła głową zgadzając się z nim.
- Poszukajmy czegoś, co nam się przyda w razie, gdyby był ranny, albo gdzieś utknął - ironiczna realistka. W końcu spojrzała na Jacka czekając na jego decyzję.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t116-meg-myers
Jack Howard
Jack Howard
Jack Howard

Wiek : 30
Wzrost | Waga : 186|83
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Zdrów jak ryba

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 EmptyPią Wrz 13, 2019 7:52 pm

Jack pozwolił sobie nie komentować inteligencji swojego brata. Nie było sensu wywlekać animozji. Ani też tym bardziej teraz się nimi zajmować. Kiedyś przyjdzie na to czas. Kiedyś.... Oby. Tylko on ma prawo dobić tego idiotę, a nie jakiś wybuch.
Meg nie zwróciła uwagi, a Jack z kolei nie dopytywał jak tam było. Wolał przekonać się na własnej skórze.
- Wyruszymy kiedy tylko będzie to możliwe. Bennett mówił wyraźnie, noc spędzamy tutaj. Nie ma od tego odwołania, inaczej niepotrzebnie wprowadzimy rozróbę i ludziom puszczą nerwy. - Jack się od tego odcinał w taki łatwy sposób. Jakby cierpienie innych go nie dotyczyło. Jakby się tym kompletnie nie przejmował, nie przejawiając empatii. I właściwie taka była prawda. Nie odczuwał jej względem kogokolwiek obcego, a za takowych uważał dosłownie wszystkich pozostałych w Ashtown. Ashtown... miasto popiołów. Czyż mogła istnieć bardziej adekwatna nazwa do tego, co wydarzyło się w ich mieścinie? Nie, bardziej dosadnie już nie można było.
- Opatrunki, o ile takie nam udostępnią, co nie jest wcale takie pewne. Na zewnątrz trzeba będzie splądrować kilka samochodów z apteczek i innych przydatnych rzeczy. Jeśli udałoby się chociaż jeden odpalić, to znacznie ułatwi poszukiwania. - Jak to dobrze być mechanikiem... Aż za dobrze.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t121-jack-howard
Meg Myers
Meg Myers
Meg Myers

Wiek : 22
Wzrost | Waga : 161cm | 57kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Obolały lewy bark

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 EmptyPią Wrz 13, 2019 8:32 pm

Nie było potrzeby sprzeczać się z mężczyzną, tym bardziej, że Meg doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że ten miał rację. Mieli na to doskonały dowód tam, przy wyjściu, kiedy jakiś obcy koleś chciał poszukać siostry i narobił przy tym zadymy. Meg, pomimo niepokoju, starała się postępować najbardziej logicznie, jak się tylko dało. W związku z czym nie mogła nawet zaproponować by to chrzanili - najpewniej by wtedy tylko zaszkodzili zamiast pomóc. Skinęła więc głową zgadzając się z tym, co powiedział Jack.
Słuchając go miała wrażenie, że znalazła się w środku jakiegoś filmu z apokalipsą w tle. Plądrowanie samochodów - nie, żeby była aniołkiem - przywołało stare, niechciane wspomnienia. Niemal od razu brew kobiety powędrowała ku górze, a twarz zastygła w wymownym grymasie.
- I wtedy, gdy go znajdziemy, spieprzamy stąd - ta jedna konkretna myśl, by uciec stąd jak najdalej jeszcze bardziej ją napędzała do działania. A mieli spędzić miło urlop. Tymczasem przeczuwała, że najgorsze było jeszcze przed nimi. - Powinniśmy się przespać - mruknęła wskazując na łóżka, które wcześniej porozkładali jacyś chętni. I absolutnie nie mając nic złego na myśli - i nie dostrzegając dwuznaczności stwierdzenia - niechętnie (bo nieszczególnie śpiąca) ruszyła w stronę łóżka.
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t116-meg-myers
Jack Howard
Jack Howard
Jack Howard

Wiek : 30
Wzrost | Waga : 186|83
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Zdrów jak ryba

Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 EmptyPią Wrz 13, 2019 8:42 pm

- Nie prawisz głupio, dziewczyno. Na pewno byłaś z Lucasem? Wydajesz się na niego zbyt rozgarnięta. - dość okrutny uśmiech pojawił się na ustach Howarda. Nie kochał brata, ale musiał zrobić to, co konieczne. Inaczej co powie rodzicom? Że stracili drugie dziecko, bo go nie upilnował? Niech go czarci porwą, jeśli chociaż się nie wysili do tego.
- Teraz to się najwyżej zdrzemniemy, ale zapamiętam propozycję - Żachnął się i już nie kontynuował rozmowy. Nie miał oporów przed delikatnym śmieszkowaniem ze zmęczonej dziewczyny. Bądź, co bądź, wątpił, by rzeczywiście miała na myśli inne czynności niźli sen, ale wpędzanie się w depresję było bezsensowne.
Noc, którą przyszło im spędzić, była o wiele spokojniejsza niż w pozostałych biurach. Kiedy tylko komuś podnosił się poziom nerwowości, Jack warczał na petenta, wzbudzając w innych praktyczną złość. Praktyczną, bo przecież mogli skupić się na czymś innym niż tragedia. Bycie dupkiem miało swoje plusy.

[z/t] --> do eventu
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t121-jack-howard
Sponsored content

Sponsored content


Biuro #3 Empty
PisanieTemat: Re: Biuro #3   Biuro #3 Empty

Powrót do góry Go down
 
Biuro #3
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Ratusz :: Biura-
Skocz do: