Keith van den Heen
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Keith van den Heen

Go down 
AutorWiadomość
Keith van den Heen
Keith van den Heen
Keith van den Heen

Wiek : 26
Wzrost | Waga : 181 cm / 83 kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Zaje! Takie katastrofy to codziennie poproszę!

Keith van den Heen Empty
PisanieTemat: Keith van den Heen   Keith van den Heen EmptySro Sie 21, 2019 1:35 pm

KEITH VAN DEN HEEN
[Josh Mario John]






Data urodzenia: 29.02.1993

miejscowy / turysta

Wzrost | Waga: 181 cm | 83 kg

Zawód: dorywcza pomoc w warsztacie Dawsonów, pensjonacie , czy gdziekolwiek gdzie dawali parę dolców

Grupa: Pinepeaks Resort


Introdukcja podmiotu.

Keith to drugie dziecko Elisabeth i Richarda J. Dawsonów. Przynajmniej teoretycznie... W praktyce gdy Elisabeth zaczął mocniej zaokrąglać się brzuch na tyle, że ukryć się ciąży już nie dało, Kapitan Richard J. Dawson od roku był na misji w Somalii. Wrócił dopiero na święta w grudniu 1992, na dwa miesiące przed rozwiązaniem. Małżeństwo nie rozpadło się chyba tylko dlatego, że starsze z dzieci - Alison była jeszcze bardzo mała. Również Elisabeth dała z siebie wiele, aby zasłużyć na wybaczenie męża, co nie było wcale łatwe. Richard z trudem sytuację zaakceptował, ale nigdy nie wybaczył. Problem w tym, że całą złość za zdradę ukierunkował nie na niewierną żonę, a na owoc jej skoku w bok.

W efekcie powiedzieć "Keith nie miał łatwego dzieciństwa" to jak rzec "w Ashtown wydarzył się niewielki incydent". Richard sam w sobie, z charakteru był niezwykle surowy, a chłopak odczuwał to w dwójnasób. Jawił się z początku jako bardzo wrażliwe dziecko, ale 'specyficzna atmosfera' panująca w domu nie bardzo pozwalała mu tę wrażliwość rozwijać. Był nieco wycofany i niełatwo nawiązywał kontakty, choć przez rówieśników był całkiem lubiany. Dzieci są okrutne, ale tajemnicą poliszynela było co się dzieje w domu Dawsonów i jak zachowuje się Keith. Zatem od kolegów w szkole miał spokój - leżącego się nie kopie.
Miał wielkie wsparcie od Alison, której rogata dusza i buntownicza natura kazała stawiać się za bratem przeciw ojcu, przy cichym wsparciu matki. Starsza siostra Keithowi za ten opór względem Richarda zawsze mocno imponowała. Mocno emocjonalnie związał się też z młodszą siostrą - Summer. Gdy zabrakło Alison odsiadującej wyrok w więzieniu, a Keith zaczął dojrzewać, podświadomie przejął jej rolę w domu biorąc na siebie ochronę Summy przed surowością Richarda. W efekcie Richard przestał używać pasa, a z racji wieku syna w ruch coraz częściej szły już pięści. Keith wytrzymał tak do końca High School, ale zniknął z miasteczka po pierwszej większej awanturze w domu, wynikłej w wakacje nastepujące po rozdaniu świadectw.

Zbiegło się to z ciążą niejakiej Maddie Preston, która w klasie Keitha hojnie obdarowywała chłopców swoim towarzystwem. Gdy jej rodzice przycisnęli dziewczynę by wskazała kto jest ojcem, bez wahania zrzuciła to na Keitha, który zniknął. Wiele osób po cichu uznało to za ściemę, ale dla większości był to jasny powód dla którego chłopak ewakuował się z miasta. Ojciec Maddie był porywczym pijakiem w przeszłości jedynie z braku dowodów oczyszczonym z zarzutów zastrzelenia kogoś, oraz mającym w karierze odsiadkę za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Po powrocie Keith nie negował oficjalnie rewelacji, że to on jest ojcem. Kto bardzo dobrze go znał, wskazywał, że to może być spowodowane wstydem za ucieczkę z domu przed Richardem. Keith może woli w świadomości mieszkańców jawić się jako ten co uciekł przed odpowiedzialnością, niż przed ojcem. Sama Maddie nie występowała o alimenty, może obawiając się co wykaże ustalenie ojcostwa. Keith parę razy ich odwiedził, w efekcie nikt nie wie jaka jest prawda, może oni sami też nie wiedzą.

Nie wiadomo co działo się z Keithem przez kilka lat po opuszczeniu Ashtown. Jedyna pewna informacja, to od niejakiego Patricka Kellermana, który był na wycieczce w Los Angeles i widział Keitha grającego z jakąś zupełnie nieznaną grupą rockową w jednym z pubów. Poza tym - nic, poza korespondencją listowną z siostrą i matką, a adresy zwrotne dawał różnie, to LA, to Seattle. Pojawił się z powrotem półtora roku temu mocno wydziarany i unikający głębszych kontaktów z ludźmi. W domu oczywiście nie był, ale raz widział się z ojcem na ulicy. Richard wręcz napadł na niego z awanturą totalną. Keith nawet nie bronił się gdy ojciec zaczął lać go po twarzy, póki ten nie powiedział chyba coś za dużo. Richard wylądował wtedy na SOR, a Keith w areszcie i na długiej rozmowie z Bennetem. Co ciekawe szef policji od tamtego czasu dość mocno interesował się obcymi przybywającymi do miasta. Są różne teorie czy między Keithem i Richardem zaszło specjalnego, czy też ojciec musiał jakoś się wyładować gdy zobaczył znienawidzonego syna. Faktem jest jednak, że wedle dokumentów Keith na niecałe dwa tygodnie przed powrotem do Ashtown uzyskał urzędową legitymizację od biologicznego ojca. Tożsamość Roberta van den Heena, turysty z NY, jako tego kto zbrzuchacił Elizabeth Dawson była znana, bo kobieta zdradziła z kim skoczyła w bok. Jak jednak Keith ojca odnalazł i przekonał do uznania - nie wiadomo. zmienił też nazwisko z Dawson, na van den Heen. Panuje opinia, że zrobił to na złość Richardowi i stąd ten zareagował tak agresywnie. Keith na ten temat milczy. Richard o bękarcie nie chce gadać.

Keith od powrotu nie rzucał się w oczy i gdyby nie parę szczegółów można byłoby uznać go za klasycznego ulicznego lumpa. Odróżniało go to, że starał się być zawsze schludny na ile się da, nie pił (w sensie nie zachlewał się, bo % specjalnie nie unikał) i mało widać go było na ulicach. Spał gdzie popadnie, prawie nigdy w tych samych miejscach dwie noce z rzędu. Jak kimał u kogoś w ogrodzie na tyłach domu w altance grillowej, to rano zagrabił ogródek, podlał trawnik, czy umył samochód, szczególnie jak ktoś w nocy widząc go, wyniósł mu koc, rano dał kubek kawy i pozwolił skorzystać z prysznica. Imał się wszystkiego gdzie można było zarobić parę dolców na żarcie, papierosy czy piwo w pubie od czasu do czasu. Wszelkie takie zajęcia też robił rotacyjnie, poza bardziej stałą pomocą w Pinepeaks Resort, warsztacie Summer i miasteczkowym schronisku dla zwierząt. Nie dało się właściwie nikomu ocenić gdzie jest dziś i gdzie będzie można na niego trafić jutro. Jedyny wyjątek to meldowanie się Bennetowi dwa razy w tygodniu. Tajemnicą było też jak przemieszczał się po miasteczku, bo rzadko kto widywał go na ulicach. Co dziwne odmawiał też ofertom zorganizowanej pomocy. Stary Jerry Malone próbował namówić go aby zamieszkał w zimę w docieplonej starej szopie na narzędzia ale Keith grzecznie odmówił i jakoś zimę przebiedował (mówiono, że przed mrozem krył się w opuszczonych sztolniach kopalni).

Choć nie jest z charakteru mrukiem, to unikał też specjalnie rozwijania zażyłych kontaktów z kimkolwiek poza siostrami, matką i Aronem Hendersonem (z którym mocno przyjaźnili się jeszcze w High School). Na poprzednim festiwalu gitarzysta garażowego zespołu złamał rękę i poproszono go o zastępstwo. Pomógł, zagrał (nawet bardzo fajnie) i ekipa chciała go dokoptować do bandu licząc, że Keith się jakoś przełamie i zacznie socjalizować, ten jednak odmówił.

Mocna sylwetka, zarost, masa tatuaży i noszona czasem ćwiekowana skóra sugerują, że należałoby się go obawiać, jednak paradoksalnie jest oazą spokoju. Więcej nawet. Wśród chłopaków z grupy baseballowej powstał dowcip, że “jak najdzie cię ochota by dać komuś w ryj, to idź do Keitha. Nie odda”. Nie powstało to bez powodu, bo raz faktycznie go po pijaku skatowali i się nie bronił. Zdaje się być wycofany jeszcze bardziej niż w czasach High School, ale nie odmawia pomocy prawie nikomu. Szczególnie siostrom. Młodszą Summer jakby starał się nawet trochę opiekować, co w jego sytuacji nie było łatwe. Nie wygląda też jak przybity swoją dolą smutas, cechuje go całkiem spore, choć zabarwione cynizmem poczucie humoru. Rzadko robi coś na spontanie, bardzo mocno przykładając się do zważania na konsekwencje.

Rewizji dokonano.

Jeansy, trampki, biała koszulka pod ciemnym polarem z kapturem i zarzucona na grzbiet czarna skórzana kurtka nabijana ćwiekami - to wszystko co w tej chwili ma. W kieszeni wysłużony szwajcarski scyzoryk, benzynowa zapalniczka z paczką fajek i dokumenty dopełniają jego bogactwa. Telefonu i kart kredytowych i tak nie posiadał.
No i przenośny transporter z “Łajzą”.

Do kartoteki załączona została również relacja z ostatnich dni.


Keith nie miał w planach pojawienia się na festiwalu, zamiast tego rąbał drewno do tradycyjnego kominka w pensjonacie. Henderson senior nie widział nigdy sensu w kupowaniu porąbanych drew, jak Keith mógł to zrobić za talerz zupy. Po kolacji dostał też jeszcze jedno zlecenie. Rodzina turystów wyjechała z Ashtown w pośpiechu na wieść o zawale w rodzinie i zapomniała w tym wszystkim swojego kota. Zwierzak tak darł ryj i przeraźliwie miauczał zamknięty w transporterze, że właściciel pensjonatu umówił się telefonicznie z turystą, co do odbioru kota w punkcie weterynaryjnym przy schronisku dla zwierząt. Katastrofa wydarzyła się gdy Keith był w drodze i srogo go wystraszyła. Zapadające się budynki, tąpnięcia, spanikowani ludzie - to było istne piekło. Odruchowo zbiegł tam skąd wyruszył - do pensjonatu.



Ostatnio zmieniony przez Keith van den Heen dnia Czw Wrz 05, 2019 1:51 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t85-keith-van-den-heen
Kitty Pie
Kitty Pie
Kitty Pie

Wiek : 17
Wzrost | Waga : 154cm | 50kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : Poparzenia od popiołu na klatce piersiowej, dłoniach i udach.
Stan psychiczny: zły.

Keith van den Heen Empty
PisanieTemat: Re: Keith van den Heen   Keith van den Heen EmptyPią Sie 23, 2019 5:54 pm

AKCEPTACJA


O, witaj!
Możesz do nas dołączyć, Twoja kartoteka i wszystko wygląda na godne zaufania... Hm, niech będzie. Pamiętaj o założeniu informatora, dobrze? Inwigilacja musi być, a co. Pamiętaj, że jeśli nie masz osoby do rozpoczęcia rozgrywki, także możesz taką znaleźć w specjalnym temacie!
Cieszę się, że Twój wybór padł na Pinepeaks Resort! Twój pierwszy post powinien znaleźć się w tym temacie! Zalecamy przeczytać pierwszy post Mistrza Gry i do niego się odnieść. Nie musisz jednak pozostawać w temacie, wystarczy że napiszesz jeden post i już możesz zmienić lokacje! Możesz korzystać z retrospekcji bez limitu, także śmiało, baw się dobrze!
Do zobaczenia na fabule!

Powrót do góry Go down
http://ashtown.forumpolish.com/t60-kitty-pie#76http://brak.pl
 
Keith van den Heen
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Karty Postaci :: 
Zaakceptowane
-
Skocz do: