Airi Gasai
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Airi Gasai

Go down 
AutorWiadomość
Airi Gasai
Airi Gasai
Airi Gasai

Wiek : 19
Punkty doświadczenia : 0

Airi Gasai  Empty
PisanieTemat: Airi Gasai    Airi Gasai  EmptyNie Wrz 01, 2019 2:39 pm

Airi Gasai
[Kim Minjoo]






Data urodzenia: 19.11.2000

miejscowy / turysta

Wzrost | Waga: 166 cm | 52 kg

Zawód: Streamerka, uczennica

Grupa: Pinepeaks Resort


Introdukcja podmiotu.


Dlaczego Airi może być nieco zepsuta?
- Nienawidzi swojego ojca, perfekcjonisty który zwykł karać córę za każde nawet najdrobniejsze przewinienie i kiepskie wyniki w nauce, w tym zajęcia dodatkowe. Traktuje ją jako rzecz na pokaz, coś co może podbudować jego opinię wśród otoczenia w jakim zwykł się obracać. Musi dbać o dobrą opinię wśród rodaków oraz, ze względu na pracę w ambasadzie japońskiej w USA, obcokrajowców. Dobre referencje to podstawa. Wszystko co robi dedykuje pracy i pięciu się coraz wyżej po szczeblach kariery. Łoży pieniądze na dziecko i tak długo jak inwestycja jest zwrotna, nie interesuje się nim w jakikolwiek sposób.

- Matka, Koreanka po której odziedziczyła urodę i cicha myszka, w pełni posłuszna Panu Domu i niezdolna do podjęcia samodzielnej decyzji. Ze względu na te cechy, Airi nią gardzi i nie potrafi dostrzec licznych przejawów miłości rodzicielki. To naiwne stworzenie i za fałszywy uśmiech córki jest w stanie zrobić dla niej wiele i przymknąć oczy na kilka dziwactw...

- W szkole, oczywiście prywatnej jak na dziewczynę z bogatego domu przystało, miała przechlapane. Najbardziej rozrywkową uznało ją za idealną ofiarę i skutecznie uprzykrzało życie na wiele sposobów. Jako najmajętniejsi i łożący dodatkowe kwoty na rozwój placówki, cieszyli się pewnymi niepisanymi przywilejami i nigdy nie dostali żadnej prawdziwej reprymendy. Innymi słowy Gasai mogła skarżyć się do woli a i tak nikt właściwie nie zareagował.
Pękła dopiero gdy dała się podejść na jeden z najstarszych numerów z listy szkolnego skurwiela. Chłopak w którym skrycie podkochiwała się od dłuższego czasu w końcu ją zauważył i wspólnie zaczęli spędzać czas, nic nadzwyczajnego wśród nastolatków. Szkopuł w tym, że zrobił to dla wygrania zakładu i poniżył na jednym z bali, niszcząc zupełnie delikatną jaźń dziewczynki.
Niedługo później naczelna oprawczyni postanowiła podokuczać Airi z wykorzystaniem tego motywu i przeliczyła się po raz pierwszy i ostatni w życiu. Wybrała kiepskie miejsce, bez kamer i świadków, a przyjaciółeczki znajdowały się daleko. Wpierw została uderzona kamieniem w głowę a następnie zrzucona ze schodów. Skończyła na wózku inwalidzkim i jest to jedno z osiągnięć z których Gasai jest skrycie wyjątkowo dumna.
Kto był winny tej tragedii? Cóż, cicha myszka nigdy nie znalazła się w kręgu podejrzanych, a bez dowodów nie ma zbrodni, nieprawdaż?



Troszeczkę negatywów:
- Mściwa i pamiętliwa, przeprosiny przyjmie z uśmiechem na ustach, lecz nigdy nie odpuści i w końcu odwdzięczy się pięknym za nadobne. Dzień, tydzień, miesiąc, rok... W najdogodniejszej chwili.

- Obsesyjna i stalkująca interesującej ją osoby, oczywiście bez ich wiedzy. Zaskakujące jak wiele można wycisnąć z kogoś nim w ogóle dojdzie do jakiejkolwiek rozmowy. Najgorszą ewolucję stanowi szczypta kochliwości, to wiąże się z przyrzeczeniem "dopóki śmierć nas nie rozłączy". Kto wie czy ta nie przyjdzie szybciej niż można by się tego spodziewać ...

- ... czy wspomniałam, że bardzo lubi noże? Przechowuje w domu pokaźną kolekcję osobliwych egzemplarzy które przekłada nad życie ludzkie. Uwielbia z nich korzystać, szczególnie jeśli w grę wchodzą kolejne nacięcia na skórze i kolejne stróżki krwi wypływające z ran. Z przyczyn oczywistych sprawdza ich ostrość najczęściej na sobie.

- Gabaryty są wadą samą w sobie, niskie i lekkie jak piórko chucherko.

- Pomimo pozornego uroczego, pomocnego i sympatycznego charakterku, Airi jest tak naprawdę niestabilną emocjonalnie i skłonną zwłaszcza do agresji istotką. Któraś z form zaburzenia osobowości to pewnie nie jedyna przypadłość na jaką potencjalnie "cierpi".  Można porównać ją do przygarniętego ze schroniskach psa po przejściach. Słodki szczeniaczek, przystosowujący się do nowego środowiska i uczący sztuczek, ale wystarczy jeden niewłaściwy ruch z którym związane są złe wspomnienia i spróbuje odgryźć rękę która go karmi.



A może ma jakieś mocne strony?
- Błyskawiczny czas reakcji; koordynacja oko-ręka. Uwielbia gry komputerowe i od dłuższego czasu zajmuje się streamowaniem. Szczególnie uwielbia tytuły nastawione na rywalizację, fps'y lub moby, a jej celem jest zawsze zmasakrować i upokorzyć przeciwnika. Mało w tym skromności ale niejednemu pseudo profesjonaliście skopała już tyłek. Nigdy nie pokazała swojej facjaty, w czasie spektaklu zawsze gra z maską na twarzy.

- Aktorstwo. Mówi jedno, mowa ciała i oczy wskazują na drugie, a tak naprawdę myśli zupełnie co innego. Swoje dziwactwa i prawdziwszy charakterek skrywa za maską, niejako wyidealizowanym obrazem siebie. Na pokaz jest idealną córeczką tatusia: skromną, ułożoną, pracowitą...

- Siła woli i mocny żołądek. Jak na swój wiek jest twarda psychicznie, widok cudzych flaków nie będzie szczególnie poruszający, a przecież zawsze chciała zobaczyć wybebeszonego człowieka, a najlepiej własnoręcznie doprowadzić kogoś do takiego stanu. Wszechobecna apokalipsa nie sprawi, że schowa się pod łóżkiem i zacznie łkać, co innego starannie zaplanowana gra aktorska, kto wie czy nie ma w azylu kogoś przystojnego? Ostatecznie jeszcze nadszedł czas w którym należy panikować, to z pewnością przyjdzie później.

- Anielska cierpliwość. Tak długo jak ma zagwarantowane coś w zamian, może przez cały dzień wsłuchiwać się w płacz dziecka, obierać pyrki czy obserwować jakże pociągający proces schnięcia farby. W przełożeniu na apokalipsę, z własnego widzimisię nie zasnęłaby na warcie. Odpowiednio zmotywowana wykona każdą żmudną czynność; bez spadku na jakości.



Ciekawostki:
- gardzi k-popem i inną tego typu muzyką, preferuje cięższe brzmienia.

- trzyma się z daleka od używek, nawet alkoholu do którego ma słabą głowę.

- każdego ranka zmusza się do ćwiczeń; ma większą szansę na przetrwanie maratonu niż przeciętny obywatel Ashtown.

- zapalona czytelniczka choć bez sprecyzowanego gustu. Jednego dnia siedzi nad "Pieśnią Lodu i Ognia", nazajutrz przeskakuje na twórczość Tolkiena i jeszcze tego samego dnia zaczyna fragment "Metra". Komiksami czy mangą również nie wzgardzi.

- kocha cosplay i podjęła się próby zbudowania jednej ze zbroi Iron Mana w żeńskiej wersji, wliczając w to działającą elektronikę. Miała zamiar ukończyć ją w grudniu bieżącego roku. Sporo elementów działało co nie świadczy aż tak źle o jej zdolnościach związanych z rupieciami. Naprawa telefonu, telewizora, pilota... z takimi drobnostkami zawsze może spróbować.

- od czasu do czasu bawi się w poetkę, choć dla przeciętnego czytelnika jej bazgroły rzadko kiedy mają jakikolwiek sens. To chyba jedyna sytuacja w której zawsze przelewa na papier to co ma w głowie.

- wzorowa uczennica, a jakże, choć mająca problemy z frekwencją. Zawsze była o krok od poinformowania o tym rodziców. Gdyby tylko istniała taka możliwość, chciałaby studiować memologię. Nawet w podłych warunkach, a może raczej zwłaszcza w zjebanej sytuacji, jest skora do nauki. Jeśli nowa umiejętność zwiększy jej szansę na przetrwanie o ułamek procenta, proszę ją uczyć!

- mówi płynnie po angielsku i japońsku. Dodatkowo, w pewnym stopniu, potrafi posłużyć się niemieckim i rosyjskim, choć nie należy liczyć na cuda. Ojciec miał w planach zapewnić jej całkiem niezłą na start posadkę w ambasadzie, stąd nacisk na naukę języków obcych.

- Zna miasto całkiem nieźle, miała w nim dziadka i często bywała tutaj na wakacjach. Pewnie wpadałby za rok ale szanse na to, że przeżył, są nikłe. Oby miał spisany testament i jego kopia znajdowała się u notariusza, z czymś miłym dla Airi...


Rewizji dokonano.


Ubiór:
Glany, spodnie moro (wzorowane na amerykańskich wojskowych), ciemnoszara bluza z kapturem, t-shirt z Dr Eggmanem, bielizna, skarpetki, pasek do spodni, spinka do włosów.

Ekwipunek:
Komórka, mp4, słuchawki, portfel z dokumentami i 100$, plecak, półlitrowa butelka z wodą, batonik, klucze od mieszkania dziadunia, paczka gum do żucia, chusteczki, solidny nóż.


Do kartoteki załączona została również relacja z ostatnich dni.


To miał być ostatni dzień w Ashtown, koniec sielanki i powrót do domowego zakątka w Japonii. Zaczął się klasycznie leniwie, koło trzynastej bo jak zwykle Airi zarwała nockę przy grach, kolejny challenger w LoL'u sam się nie wbije i najdalej za dwa streamy miałaby zapewne kolejny zastrzyk gotówki od patronów. Przetarła oczy, wskoczyła pod prysznic, poczekała kilka minut i zjadła wczesny obiad... naprawdę, nic nadzwyczajnego. Następnie zrobiła szybki kurs po lokalnych sklepikach w celu nagromadzenia słodkości których nie mogłaby nabyć u siebie, niezdrowe przekąski amerykańskie górowały nad tymi znajdującymi się w kraju kwitnącej wiśni. Na festiwalu była króciutko, byle uzupełnić zapasy, niektórzy handlarze udali się tam i wymusili na niej dodatkowy spacer, i nie skazić się kompletnie tą beznadziejną muzyką. Impreza zdecydowanie nie w klimatach Gasai i dlatego szybko się z niej ulotniła. Odniosła zdobycze do domu dziadunia, zaczęła pakować manatki i dopiero wtedy przypomniała sobie o pożyczonej mp4 którą zapomniała odnieść koleżance. Prychnęła, zgarnęła plecaczek z nadzieją że może po drodze coś jeszcze do niego dorzuci, i ruszyła przed siebie.

I nagle jak to wszystko pier-papier-buchło...!

Wpierw myślała, że to Żniwiarze zaatakowali Ziemię, ale przecież było na to za wcześnie. Z drugiej strony może wizje Głuchowskiego ożyły? Ale czy nie było już na to za późno? To może kręcili remake Supermana z jeszcze mniejszym poszanowaniem ludzkiego życia? Nic na to nie wskazywało, a jednak panika udzielała się każdemu. I ciekawe co się stanie jeśli wskoczy się do powstających, wydawać się może wszędzie, wyrw? Śmierć na miejscu czy w długiej i bolesnej agonii? Zabawne ale to były pierwsze myśli jakie przebiegały przez główkę Airi, drugim odruchem było wypatrzenie możliwie jak najsolidniejszego miejsca. W trzecim zamiast główkować to wprawiła ciało w ruch i biegła przed siebie i jak najdalej od tłumu zarazem. Ostatnie czego potrzebowała to potknięcia się o coś i zadeptania przez stado baranów. Z oddali, przy pensjonacie, widziała człowieka który albo coś wołał albo dostała ataku badaczki, choć uparcie nie chciał upaść. Mniej śmieszna opcja wygrała i najprawdopodobniej próbował strugać bohatera, a że niewielu zdawało się w ogóle go zauważać, kim by była aby odrzucić ofertę zakwaterowania...
... im mniejszy tłum w miejscu gdzie z samego jego charakteru są jakieś zapasy, tym lepiej. Prawda?

Powrót do góry Go down
Sweet Pie
Sweet Pie
Sweet Pie

Wiek : 23
Wzrost | Waga : 192cm | 75kg
Punkty doświadczenia : 0
Stan postaci : hmm... zły. Bardzo liczne poparzenia "śnieżnym" popiołem.
NIEPRZYTOMNY PRZEZ NAJBLIŻSZY DZIEŃ FABULARNY

Airi Gasai  Empty
PisanieTemat: Re: Airi Gasai    Airi Gasai  EmptyPią Wrz 06, 2019 9:57 pm



O, witaj!
Możesz do nas dołączyć, Twoja kartoteka i wszystko wygląda na godne zaufania... Hm, niech będzie. Pamiętaj o uzupełnieniu pól w profilu oraz założeniu informatora, dobrze? Inwigilacja musi być, a co. Pamiętaj, że jeśli nie masz osoby do rozpoczęcia rozgrywki, także możesz taką znaleźć w specjalnym temacie!
Cieszę się, że Twój wybór padł na Pinepeaks Resort! Zapoznaj się z postami zawartymi w  tym temacie! Grę możesz rozpocząć w dowolnej lokalizacji, zalecamy jednak wybrać taką, gdzie znajdują się inni ocaleni. Możesz korzystać z retrospekcji bez limitu, także śmiało, baw się dobrze!
Do zobaczenia na fabule!

Powrót do góry Go down
https://ashtown.forumpolish.com/t82-sweet-pie#115https://ashtown.forumpolish.com/t95-notatnik-sweet-a#148
 
Airi Gasai
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ashtown ::  :: Karty Postaci :: 
Zaakceptowane
-
Skocz do: